Pogoda dla bogaczy

    Pogoda dla bogaczy

    ROMAN LAUDAŃSKI

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Pogoda dla bogaczy
    - Skąd miał pan pieniądze na takie życie? - pyta inspektor skarbówki. - No jak to skąd? Prostytuowałem się! - zapewnia gorliwie obywatel. - Tak, tak, przecież mąż wyjeżdżał w tym celu do Włoch! - przytakuje żona.
    Pogoda dla bogaczy
    Mowa będzie o "kontroli nieujawnionych źródeł dochodów", czyli życiu ponad stan. Jeśli myślisz, że nikt nie zauważy nowej willi i "wypasionego" mercedesa, to jesteś w błędzie. Urzędnicy kontroli skarbowej zainteresują się właśnie tobą i zapytają: skąd obywatel miał na to pieniądze, skoro w rocznym zeznaniu podatkowym wykazał niewielkie dochody?
    Skarbowcy odwołują się do konstytucyjnej zasady równości traktowania wszystkich obywateli - także w obowiązku płacenia podatków!
    Jeśli ludzie żyją z oszustw, kręcą podejrzane interesy, szemrane biznesy, a podatkowe "szaraki" tłumaczą się z każdej złotówki, to chyba pora byłaby zapytać, gdzie podziały się miliony złotych, np. z afery paliwowej lub innych drobniejszych szwindli? Dlaczego z uczciwych obywateli ściąga się coraz większe podatki, by wystarczyło na sferę budżetową, a złodzieje i oszuści mają się dobrze? Czy ktoś dobierze im się wreszcie do skóry?

    Komu bije dzwon?

    - Nielegalne dochody bardzo często powiązane są z działalnością przestępczą - mówią urzędnicy skarbowi. - Pieniądze pochodzące z handlu narkotykami próbują "wyprać" w legalnych przedsięwzięciach gospodarczych przez podstawione osoby. Rośnie też "szara strefa". Nie ma znaczenia wykształcenie, prowadzenie działalności gospodarczej lub nie. Żyjesz ponad stan? Posiadasz majątek, który nie ma odzwierciedlenia w osiąganych dochodach? Możesz liczyć na kontrolę!
    W UKS-ie podają następujący przykład: - Obywatel zbudował dom wart milion złotych, a jego roczne dochody wynoszą 100 tys. zł. Skąd wziął różnicę, owe 900 tys. zł? Najpierw poprosimy o wyjaśnienie. Jeśli wytłumaczy się, np. wysokim i krótkoterminowym kredytem, to możemy sprawdzić, czy stać go na spłatę rat kredytu. Jeśli nie, to owe 900 tys. zł opodatkujemy według 75-procentowej stawki!
    Jak typowane są osoby do kontroli? M.in. przez policję, Centralne Biuro Śledcze, urzędy skarbowe oraz - sąsiadów, którzy "uprzejmie donoszą" na żyjących ponad stan.

    Opodatkować nierząd!

    Urzędnicy skarbowi opowiadają, że obywatele usiłują tłumaczyć się z nieujawnionych dochodów np. nierządem. - No dobrze, ale jakie pieniądze musieliby za to brać, żeby tyle zarobić? - pytają z powątpiewaniem.
    Inni: - A może powinniśmy wreszcie skończyć z tą "dulszczyzną" i po prostu opodatkować dochody z nierządu? Bez pytania: według jakiej stawki? Skoro są to tak duże dochody służące przykryciu "lewych" bądź pochodzących z przestępstwa przychodów, to trzeba od tego zapłacić podatek, tak samo jak inni podatnicy, zgodny z zasadą sprawiedliwego traktowania obywateli!
    Nierząd, jako usprawiedliwienie zbyt wysokiej stopy życiowej wybierają nie tylko kobiety. Oto ok. 30-letni mężczyzna przekonywał urzędników, iż tak dużego majątku dorobił się prostytucją poza granicami kraju. Jego wersję gorliwie potwierdzała... żona! W takim przypadku urzędnikom nie pozostało nic innego, jak wyliczyć terminy wyjazdu do państwa docelowego, w którym "pracował" obywatel. Obliczyć przepracowane godziny i na tej podstawie ustalić wielkość ewentualnych zarobków.
    Oczywiście pieniądze mogły pochodzić zupełnie z innych źródeł i wskazanie na nierząd było wyłącznie zasłoną dymną.
    - Nieopodatkowanych usług seksualnych chwytają się stojąc już "pod ścianą", gdy zawiodą inne możliwości obrony - wskazują w jednym z urzędów skarbowych.

    Zwykły łapownik, nic wielkiego

    Innego obywatela inspektorzy poprosili o wytłumaczenie się z 500 tys. zł nieujawnionego dochodu. - Brałem łapówki - uderzył się w pierś. - Kiedy? - W latach 70.!
    - Czy mamy wierzyć w takie wytłumaczenie? - pytają w UKS. - Przecież jeśli ten ktoś brał łapówki 30 lat temu, to już dawno je wydał. Gdyby ta osoba przyznała się, np. do prowadzenia niezgłoszonej do opodatkowania działalności gospodarczej, to sporna suma zostałaby opodatkowana według obowiązujących stawek, a jeśli to my mamy rację i nasze stanowisko podzielą instancje odwoławcze, to tego pana czeka 75-procentowy podatek.
    W jednym z urzędów skarbowych opowiadają przypadek męża, który ze względów podatkowych zdecydował się sprzedać spółkę własnej żonie. Żona, zamiast zapłacić przelewem z rachunku bankowego, położyła gotówkę na stół. Pytanie? Czy ją rzeczywiście położyła, a jeśli tak, to skąd wzięła tyle pieniędzy? - Pięcioletnie zarobki tego małżeństwa za nic nie chciały się zamknąć z tym, co wydawali na inwestycje!
    Inny obywatel, wezwany przez urząd do złożenia wyjaśnień, sięgnął do swoich zarobków sprzed czterdziestu lat i tłumaczył, że dzięki ascetycznemu trybowi życia po prostu zaoszczędził!
    - Brzmi nieprawdopodobnie, że żył jak pustelnik, ale mógł być ascetą! - śmieją się urzędnicy.

    "Wypasione fury"? - ależ skąd!

    Niezwykle ciekawe są również spostrzeżenia dotyczące właścicieli luksusowych samochodów w regionie. - Jeśli auto kosztowało np. 300 tysięcy złotych, a właściciela stać tylko na "malucha", to chyba coś tu nie gra? - pytają skarbowcy.
    Obywatele nie są gapami. Przedstawiają urzędnikom zaświadczenia o kredytach lub cesjach na polisie ubezpieczeniowej. Są również przypadki, że jaguary wpadały w ręce naszych obywateli dzięki wprost niezwykłym przypadkom! Takim deklaracjom celnym zdecydowanie powinni przyjrzeć się celnicy, bo aż trudno uwierzyć, że dziś zdarzają się takie okazje!
    Kto zatem sprawdzi "napakowanych" i łysych młodzieńców w "wypasionych furach" - Może to zadanie dla "drogówki", która od razu ustalałaby właściciela tak drogiego auta? Wtedy my moglibyśmy drążyć, czy właściciel miał na to pieniądze...? - pytają skarbowcy.

    "Oczko" w oczy kole

    Donos jakich wiele brzmi przeważnie: "Obywatel posiada przepiękną willę z basenem, a nie jest osobą majętną. Musicie to sprawdzić!!!"
    - Po kontroli okazuje się, że przepiękna willa jest zadbaną "szeregówką", a basen niczym innym, jak oczkiem wodnym, ale w oczy kole - mówią skarbowcy. - Czasem, dopiero podczas kontroli okazuje się, że dom został zbudowany za wieloletni kredyt hipoteczny.
    Jesteśmy również skazani na czujność sąsiedzką dotyczącą badania wyrzucanych do kosza odpadków. "Sami opychają się łososiami, a ich psy kabanosy żrą" - piszą do urzędu zawistni sąsiedzi.
    Obywatel do kontroli
    Polacy zawsze wydawali więcej niż zarabiali i zjawisko to tak bardzo weszło nam w krew, że nie możemy się z niego otrząsnąć do dzisiaj.
    Oto przykładowy Nowak (nazwisko zmienione), skontrolowany przez UKS:
    W ciągu 2002 roku zarobił (pensja oraz pieniądze za wynajem lokalu) ponad 33 tys. zł.
    W tym samym czasie wydał (na dom, nowy samochód i utrzymanie rodziny) ponad 626 tys. zł.
    Urząd zakwestionował kwotę ponad 592 tys. zł.
    Nowak: - Mam to od rodziców i dziadków!
    UKS: - Brak wiarygodnych i przekonywających dowodów. Nakładamy 75-procentowy podatek, czyli zapłaci pan ponad 444 tys. zł.
    Nowak odwołał się do dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy, który utrzymał decyzję w mocy.

    Na kłopoty - pożarek z włamankiem!

    - Bardzo często obywatele tłumaczą się nam, że dokumentacja firmowa np. z trzech lat została im właśnie skradziona z zaparkowanego "malucha" i nie mogą udowodnić nagłego przypływu dużej gotówki. Przecież tych kilkadziesiąt segregatorów nawet by się nie zmieściło w małym aucie!
    Innym, wzywanym do urzędów, nieprawdopodobnie często podpalają siedziby firm, no i oczywiście dokumenty płoną. - W takich przypadkach dobrze by było, gdyby policja nie umarzała po chwili sprawy, tylko wraz ze strażakami przeprowadziłaby wnikliwe postępowanie! - apelują urzędnicy.

    Podatki i kontrole

    W ciągu dziewięciu miesięcy br. Urząd Kontroli Skarbowej w Bydgoszczy przeprowadził i zakończył 11 kontroli w zakresie nieujawnionych źródeł przychodów. 852 tys. zł zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych naliczono podczas trzech z nich. Do końca roku planowane jest zakończenie 28 postępowań kontrolnych, podczas których zostanie naliczone ponad dwa miliony złotych podatku.
    Obecnie Centralne Biuro Śledcze i policja interesują się kilkudziesięcioma konkretnymi przypadkami podejrzanej zamożności. Efekty ich pracy przełożą się w przyszłości na kontrole podatkowe. Skarbowcy wykonują ich coraz więcej.










    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo