Akcja ratownicza na Babiej Górze. Śnieżyca postraszyła...

    Akcja ratownicza na Babiej Górze. Śnieżyca postraszyła turystów

    JAK

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Babia Góra widziana z Przełęczy Brona.

    Babia Góra widziana z Przełęczy Brona.

    Troje turystów zgubiło się dzisiaj w rejonie Babiej Góry z powodu nagłej śnieżycy. Poprosili o pomoc ratowników Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
    Babia Góra widziana z Przełęczy Brona.

    Babia Góra widziana z Przełęczy Brona.

    Około godziny 13.00 otrzymaliśmy zgłoszenie od turystów, którzy z powodu nagłej burzy śnieżnej stracili orientację na szczycie Babiej Góry - poinformował Łukasz Twardowski, ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR w Szczyrku.

    Turyści- dwie osoby dorosłe i 12-letnie dziecko - nie wiedzieli jak mają zejść, bo widoczność była ograniczona do około jednego metra. Na szczycie panowały także bardzo trudne warunki - wiał silny wiatr, zacinało śniegiem.
    Ratownicy poradzili turystom, żeby zachowali spokój, spróbowali przeczekać nawałnicę i jednocześnie na miejsce zostało wysłanych kilku ratowników, bo z turystami urwała się łączność. Burza jednak szybko przeszła i turyści o własnych siłach zeszli na dół.

    - W Beskidach panują bardzo trudne warunki. Wiosną pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie. Na szlakach leży jeszcze w wielu miejscach śnieg, jest też błoto, bywa bardzo ślisko - stwierdził Łukasz Twardowski.

    O tym, że jest niebezpiecznie przekonał się wczoraj 60-letni turysta z Krakowa, który w rejonie Baraniej Góry złamał nogę. Interweniowali ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR. Na miejsce został skierowany quad, który zwiózł poszkodowanego na dół.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo