ABS, ASR i ESP. Jak działają elektroniczni sprzymierzeńcy...

    Partnerem cyklu jest FCA POLAND S.A.

    ABS, ASR i ESP. Jak działają elektroniczni sprzymierzeńcy kierowcy?

    mf; Partnerem cyklu jest FCA POLAND S.A.

    Aktualizacja:

    ABS, ASR i ESP. Jak działają elektroniczni sprzymierzeńcy kierowcy?
    1/11
    przejdź do galerii

    ©Motofakty.pl

    Każdy współczesny samochód jest naszpikowany elektroniką, która podnosi komfort jazdy, a także zwiększa stopień bezpieczeństwa. ABS, ASR i ESP to skróty, o których słyszało wielu kierowców. Nie każdy jednak wie, co się za nimi kryje.

    ABS jest systemem przeciwdziałającym blokowaniu kół. Czujniki umieszczone przy każdym z nich kilkadziesiąt razy na sekundę wysyłają informację o prędkości obrotowych poszczególnych kół. Jeżeli drastycznie spada lub maleje do zera, to znak, że koło zaczyna się blokować. Aby do tego nie dopuścić, sterownik ABS-u zmniejsza ciśnienie wywierane na tłoczek hamulcowy danego koła. Ale tylko do poziomu, w którym koło będzie mogło się ponownie obracać. Powtarzanie procesu wielokrotnie w ciągu sekundy pozwala na sprawne wytracanie prędkości przy zachowaniu możliwości manewrowania samochodem, na przykład w celu uniknięcia zderzenia z przeszkodą. Auto bez ABS-u po zablokowaniu kół sunie na wprost jak po szynach. ABS przeciwdziała także obracaniu się samochodu hamującego na nawierzchniach o różnych przyczepnościach. W aucie bez ABS-u, które np. prawymi kołami wjechało na zaśnieżone pobocze, mocniejsze naciśnięcie hamulca powoduje ściąganie w kierunku bardziej przyczepnego podłoża.


    Motofakty.pl

    Działania ABS-u nie należy utożsamiać ze skróceniem drogi hamowania. Zadaniem tego systemu jest zapewnienie kierowalności podczas awaryjnego wytracania prędkości. W określonych sytuacjach – np. w kopnym śniegu czy na szutrowej drodze, ABS może wręcz wydłużać drogę hamowania. Z kolei na przyczepnym asfalcie, w pełni wykorzystując przyczepność wszystkich kół, jest w stanie zatrzymać auto szybciej nawet od bardzo doświadczonego kierowcy.



    W samochodzie z ABS-em awaryjne hamowanie ogranicza się do wciśnięcia pedału hamulca do podłogi (przy jednoczesnym wysprzęgleniu). Elektronika zadba o optymalne rozłożenie siły hamowania. Niestety wielu kierowców o tym zapomina – to poważny błąd, gdyż ograniczenie siły wywieranej na pedał przyczynia się do wydłużenia drogi hamowania.


    Z analiz wynika, że system przeciwdziałający blokowaniu kół jest w stanie ograniczyć liczbę wypadków nawet o 35%. Nie powinno więc dziwić, że Unia Europejska narzuciła stosowanie go w nowych samochodach (w 2004 r.) W Polsce zaczął być obligatoryjny od połowy 2006 r.


    W latach 2011-2014 standardem w nowo wprowadzanych na rynek modelach, a później wszystkich sprzedawanych w Europie autach stał się system elektronicznej kontroli stabilności. ESP, bazując na informacjach o prędkościach obrotowych kół, przeciążeniach czy kącie skręcenia kierownicy określa pożądany przez kierującego tor jazdy. Jeżeli odbiega on od faktycznego, ESP wkracza do akcji. Selektywnie hamując wybrane koła i ograniczając moc silnika przywraca pojazdowi stabilność. ESP jest w stanie ograniczyć skutki zarówno poślizgu podsterownego (wyjeżdżanie przodem z zakrętu), jak i nadsterownego (zarzucanie tyłem). Druga z wymienionych funkcji ma niezwykle duży wpływ na bezpieczeństwo, bo wielu kierowców nie radzi sobie właśnie z nadsterownością auta.


    Motofakty.pl

    ESP nie jest w stanie złamać praw fizyki. Jeżeli kierowca nie dostosuje prędkości do warunków czy krzywizny zakrętu, system może nie pomóc w opanowaniu samochodu. Warto również pamiętać, że na jego skuteczność wpływa także jakość i stan ogumienia, czy kondycja amortyzatorów oraz elementów układu hamulcowego.


    Hamulce są też najważniejszą składową systemu kontroli trakcji – oznaczanego ASR bądź TC. Porównuje on prędkość obrotową kół. W przypadku wykrycia poślizgu ASR hamuje buksujące koło, czemu zwykle towarzyszy zmniejszenie mocy silnika. Efektem jest zdławienie poślizgu oraz przeniesienie większej siły napędowej na koło o lepszej przyczepności do podłoża. Nie w każdej sytuacji kontrola trakcji jest jednak sprzymierzeńcem kierowcy. W kopnym śniegu czy piasku lepsze efekty może przynieść wyłącznie ASR. Przy pracującym systemie nie uda się także „rozbujać” auta, co może ułatwić wyjechanie ze śliskiej pułapki.


    Dowiedz się więcej:


    Jazda testowa Hatchback
    Zapytaj o ofertę Hatchback