Strażnicy miejscy zakładają więcej blokad na koła?

    Strażnicy miejscy zakładają więcej blokad na koła?

    Zdjęcie autora materiału

    Marek Weckwerth

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Strażnicy miejscy zakładają więcej blokad na koła?

    ©Jarosław Jakubczak

    - Municypalni zakładają teraz więcej blokad na koła. Pewnie dlatego, że nie mają już prawa do fotoradarów - stwierdza Czytelnik z Bydgoszczy.
    Strażnicy miejscy zakładają więcej blokad na koła?

    ©Jarosław Jakubczak

    W Bydgoszczy w grudniu ubiegłego roku założono 206 blokad, a w styczniu tego roku 198. Ale też zgłoszeń od mieszkańców było w grudniu więcej - 918, w styczniu - 701.


    MISTRZOWIE PARKOWANIA - ZOBACZ ZDJĘCIA

    - Trudno z tego wnioskować czy blokad jest więcej czy mniej.
    Na pewno nie jest to dowód na to, że zakładamy blokady, bo nie możemy już używać fotoradarów - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik SM w Bydgoszczy. - Generalnie co roku rośnie liczba telefonów od mieszkańców, którzy domagają się przyjazdu strażników, na przykład do aut zaparkowanych w strefie zamieszkania. Gdybyśmy jeździli tylko do tych zgłoszeń, nie moglibyśmy robić niczego innego.

    Municypalni w Toruniu nie korzystali z fotoradarów już do kwietnia ubiegłego roku.

    - W styczniu 2015 roku założyliśmy 91 blokady, w styczniu tego roku 81 blokad - wylicza Jarosław Paralusz, zastępca komendanta SM w Toruniu. - W ubiegłym roku zniszczono nam dwa takie urządzenia.

    - W naszym przypadku teza o większej liczbie zakładanych blokad zupełnie się nie potwierdza - zapewnia Jan Przeczewski, komendant Straży Miejskiej w Grudziądzu, która korzystała z fotoradarów i co roku zasilała budżet miejski 600-700 tysiącami złotych. - Owszem, mamy na wyposażeniu 16 blokad na koła, ale w ciągu roku zakładamy może dwie. Skupiamy się na kontroli ruchu aut na ulicach, przez które jeżdżą tramwaje i jeśli ktoś zablokuje torowisko, wtedy na zmiłowanie nie ma co liczyć.

    Komendant wyjaśnia, że mandat jest wtedy w najwyższym wymiarze (300 zł), ale pojazd jest odholowywany co w Grudziądzu kosztuje kolejne 300 zł. Do tego dochodzi opłata parkingowa, bo holownik odstawia auto na strzeżony parking depozytowy. To nie koniec, bowiem Wydział Transportu Urzędu Miasta wystawia kierowcy rachunek za zablokowanie ruchu tramwajowego. Za 10-minutowy postój płaci się 210 zł. Ten, kto zablokował tramwaj na 40 minut, zapłaci 840 zł.

    - Nagłaśniamy takie sprawy, by uzmysłowić kierowcom z jakimi kosztami muszą się liczyć. Ale też każdy kierowca musi wziąć pod uwagę fakt, że przez zablokowanie przejazdu tramwaju, niecierpliwi się wielu pasażerów.

    Podobne kary grożą także sprawcom zablokowania przejazdu tramwajów w Bydgoszczy i Toruniu.
    Straż Miejska we Włocławku nie miała fotoradarów, a mimo to liczba zakładanych na koła blokad zmniejszyła się w styczniu tego roku do 26 (z 45 w styczniu 2015 r.). Na wyposażeniu jest 14 blokad.

    - Jesteśmy mało restrykcyjni, bo na sto interwencji wobec kierowców tylko około siedmiu kończy się mandatem - zapewnia Dariusz Rębiałkowski rzecznik prasowy Straży Miejskiej we Włocławku.

    Nasi rozmówcy w strażach miejskich podkreślają, że blokadę na koła można założyć tylko na taki pojazd, który nie zagraża bezpieczeństwu ruchu i nie utrudnia go. Trudno bowiem wyobrazić sobie, że takie urządzenie zakłada się na samochód stojący na torowisku albo na skrzyżowaniu ważnych ulic, co sparaliżowałoby ruch na wiele godzin. W takich przypadkach wzywa się holownik, który odwozi auto na parking depozycyjny.

    ***

    Mistrzowie parkowania w Kaliszu: www.gloswielkopolski/x-news

    Komentarze (8)

    Wszystkie komentarze (8) forum.pomorska.pl

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY