To wszystko jakieś chore

    To wszystko jakieś chore

    Michał Żurowski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    - To wszystko jakieś chore - tak, ni to ze zdziwieniem, ni z obrzydzeniem, mówi w jednej z reklam leków ktoś, kto nagle zjawił się w kichającym i kaszlącym mieście. To jakieś chore - powtarzam sobie za tą reklamą, będąc dzień w dzień bombardowanym przez ogólnopolskie media doniesieniami z frontów kampanii wyborczej. Z frontów niemal wyłącznie Warszawy i Krakowa. To wszystko jest jakieś chore z dwóch powodów.
    Po pierwsze, wszystkie ogólnopolskie media, zwłaszcza stacje telewizyjne, zachowują się tak, jakby Polską była tylko Warszawa i ewentualnie Kraków. Od 10 dni już nie tylko każde włączenie telewizora, ale i otwarcie lodówki grozi kolejnym nudnym spotkaniem z parą Gronkiewicz-Waltz - Marcinkiewicz. No i - od czterech dni - natknięciem się na liderów największych partii w Polsce, którzy nam wszystkim - od Pomorza po samiuśkie Tatry - mają coś do zakomunikowania w sprawie wyborów w Krakowie.
    Po drugie zaś, chore to wszystko, chore na partyjnictwo, bo kompletnie wypacza ideę wyłaniania samorządów. Co to kogo - w tych wyborach - obchodzi, że pan Rokita kogoś w Krakowie poprze albo nie poprze? Albo, że PiS poprze kandydata PO w Szczecinie? Albo, że pan Borowski nie poprze nikogo? A tym bardziej, co kogo obchodzi, jak na deklaracje pana Rokity zareagował pan Tusk lub pan Ziobro? Kto wie, czy krakowianie nie są dziś bardziej zorientowani w poglądach Rokity o Terleckim i Majchrowskim niż w tym, co obaj ci kandydaci mają do zaproponowania ich miastu. Przecież to jest jakaś paranoja!
    Na szczęście nie dotyczy to miast naszego regionu. W Bydgoszczy kandydaci PO i PiS ponieśli w I turze tak dotkliwe porażki, że ich promotorzy z partyjnych central trzymają się od nas z daleka. W pozostałych dużych ośrodkach, poza Grudziądzem, też nie bardzo opłaca się machać partyjnymi sztandarami. Tu nawet nie jest pewne, czy jakiekolwiek zaloty - choćby i bez udziału Kaczyńskich, Rokitów i Tusków - zmierzające do "przekazywania głosów" miałyby sens. Bo tu ludzie mają swój rozum. Sami wybiorą.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo