Na gorąco

    Jan Raszeja

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W sobotę słyszałem, jak profesor Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mówił w telewizji, że ten policjant w Chodlu zabił, bo strzelał, żeby zabić.


    Wczoraj był pogrzeb 21-latka, o którego śmierci mówiono i nadal mówi się w Polsce dużo. Dla rodziny, dla wszystkich bliskich tego chłopaka to tragedia niewyobrażalna i trudna do zrozumienia, więc dają publicznie upust swojemu żalowi, nie wierzą, że policja nie popełniła błędu, są przekonani, że Marcin nie musiał zginąć.


    Na pewno nie musiał.

    I nie zginąłby, gdyby zatrzymał się przed policyjną blokadą, nie zginąłby, gdyby nie uciekał przed policyjnym radiowozem i nie zginąłby, gdyby nie postanowił postraszyć policjanta, że go przejedzie. Ale zrobił to wszystko, bo chciał podnieść sobie poziom adrenaliny, albo przestraszył się, bo nie miał kwitka pozwalającego prowadzić motocykl. Jakkolwiek było, zdarzyło się to w niewłaściwym czasie, w niewłaściwym miejscu, a uczestnikami jego gry byli zupełnie niewłaściwi ludzie, nie znający jej reguł.


    Profesor Hołda, człowiek mądry, którego opinie bardzo sobie cenię, nie ma - jak sądzę - pojęcia o różnicy pomiędzy strzelaniem do kwiatka na strzelnicy a strzelaniem do rozpędzonego motocykla. Gdyby miał, pomyślałby, zanim na oczach milionów zrobi z niewinnego człowieka mordercę. Zanim z policjanta, który zrobił to, co do niego należało, zrobi wobec milionów zwykłego killera. Ale sprawa jest głębsza i warta chwili zastanowienia. Chcemy, domagamy się, żądamy porządku. Pragniemy czuć się bezpiecznie. Odpowiedzialnością za to, że tak będzie obarczamy, jak najbardziej słusznie, policję. Krytykujemy ją - też słusznie - gdy zawodzi. Chcemy, by działała zdecydowanie, twardo, wkraczała natychmiast, gdy pojawi się niebezpieczeństwo. Aby broniła niewinnych i broniła prawa.


    Tylko, że ten układ działa w dwie strony. Jesteśmy jego uczestnikami i winniśmy pamiętać, że nie wolno dawać policji możliwości pomylenia się. Motocyklista z Chodla złamał tę regułę. Policjant z Chodla nie złamał żadnej.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo