Na gorąco

    Małgorzata Felińska

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Od pięciu lat, obowiązkowo, bydło mające co najmniej 30 miesięcy i trafiające do rzeźni musi być przebadane na obecność prionów BSE, które powodują chorobę szalonych krów. A mogą też powodować u ludzi odzwierzęcą odmianę choroby Creutzfelda-Jakoba, czyli gąbczastość mózgu, która nie pozwala przeżyć dłużej niż rok. Na dodatek pod koniec jest to raczej wegetacja, a nie życie.

    Od pięciu lat, obowiązkowo, bydło mające co najmniej 30 miesięcy i trafiające do rzeźni musi być przebadane na obecność prionów BSE, które powodują chorobę szalonych krów. A mogą też powodować u ludzi odzwierzęcą odmianę choroby Creutzfelda-Jakoba, czyli gąbczastość mózgu, która nie pozwala przeżyć dłużej niż rok. Na dodatek pod koniec jest to raczej wegetacja, a nie życie.


    Kiedy BSE przeniosło się z Wielkiej Brytanii na kontynent i wszystkie europejskie kraje, także Polskę, wprowadziły obowiązkowe badania, nasi lekarze weterynarii zapewniali społeczeństwo, że laboratoria wykryją każdą chorą krowę i żaden prion się nie przemknie. Tak żyliśmy w błogiej nieświadomości, nie przejmując się zbytnio kolejnymi komunikatami: 15 chorą krowę wykryto we wsi X, 23 we wsi Y, 47 na farmie w Z. Krowy być może chorują, ale my możemy bezpiecznie skonsumować kolejny krwisty befsztyk, bo weterynarze czuwają - myśleliśmy.


    Mieliśmy rację do połowy 2004 roku, czyli do momentu, kiedy testy na BSE kupowano z państwowej kasy.

    Gdy weszliśmy do Unii Europejskiej sprawa testów z krajowej stała się sprawą europejską, a więc finansowaną przez Wspólnotę. I zaczęło się: przetarg, odwołanie przetargu, kolejny przetarg, odwołanie, sprawy kierowane przez oferentów do sądu.


    Efekt? Straciliśmy 12 mln euro unijnej pomocy, a naszych sześć laboratoriów pracuje na psującym się sprzęcie i niewiarygodnych testach, które raz mogą we wszystkich próbach wykrywać groźne priony, a innym razem przepuścić chore bydlęce mózgi jako zdrowe.


    Ciekawe, kto na tym zarobił? Nie pozostaje nam nic innego, tylko mieć nadzieję, że wyjaśni to ABW.


    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo