Na gorąco

    Jan Raszeja

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    <b><i>Do tej pory nasz region nie cieszył się szczególnymi względami wielkich inwestorów, którzy wybierali inne województwa, bardziej dla nich atrakcyjne. Łysomice zmienią ten stan rzeczy, bo nawet w skali kraju będzie to przedsięwzięcie ogromne; nie sposób przecenić jego znaczenia dla regionu. Napłyną ogromne pieniądze, będzie praca dla tysięcy ludzi, także tych, którzy na znalezienie jej już dawno stracili nadzieję. Czapki z głów przed wszystkimi, którzy przyczynili się do tego sukcesu. Nieważne czy są z prawa, czy z lewa: udowodnili, że są s t ą d.
         Do tej pory nasz region nie cieszył się szczególnymi względami wielkich inwestorów, którzy wybierali inne województwa, bardziej dla nich atrakcyjne. Łysomice zmienią ten stan rzeczy, bo nawet w skali kraju będzie to przedsięwzięcie ogromne; nie sposób przecenić jego znaczenia dla regionu. Napłyną ogromne pieniądze, będzie praca dla tysięcy ludzi, także tych, którzy na znalezienie jej już dawno stracili nadzieję. Czapki z głów przed wszystkimi, którzy przyczynili się do tego sukcesu. Nieważne czy są z prawa, czy z lewa: udowodnili, że są s t ą d.
         A kilkadziesiąt kilometrów od Łysomic - inny kraj. Przez głupi urzędniczy błąd Bydgoszcz może stracić ponad 40 milionów euro unijnej dotacji, dzięki której miała powstać niezwykle ważna dla miasta inwestycja; unieważniony został przetarg na budowę trasy W-Z.
         Są takie chwile, gdy człowiekowi opadają ręce. To jest taki moment. Od jakiegoś czasu tysiące bydgoszczan, codziennie przebijając się przez potężne korki, miało nadzieję, że ten koszmar za kilkanaście miesięcy się skończy. Teraz okazuje się, że potrwać może jeszcze bardzo długo, gdy pieniądze od Unii przejdą nam koło nosa, bo ktoś czegoś nie dopatrzył, zwyczajnie zepsuł.
         Prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz tradycyjnie nie ma sobie nic do zarzucenia. Wyleciał z roboty odpowiedzialny za błąd dyrektor, może jeszcze ktoś zostanie ukarany, ale ja się nie domagam głów; to średni sposób na budowanie nowych ulic. Za to bardzo chciałbym, aby rządzący mniej nas pieścili słowami zapewniając, że nasze dobro bardzo im leży na sercu, a staranniej robili to, za co dostają niemałe pieniądze, czyli byli skuteczni. Z Łysomicami wyszło świetnie. W Bydgoszczy - jak zwykle.
         A to Polska właśnie.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo