Na gorąco

    Jacek Deptuła

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    <b><i>Jeszcze przed wyborami Jarosław Kaczyński mówił, że Senat to dorobek polskiej demokracji, instytucja, która ma setki lat. Więc nie należy jej likwidować dla "jakichś zupełnie śmiesznych oszczędności". Jak obiecywał, tak zrobił. Sejm zatwierdził wczoraj dofinansowanie Senatu 12 milionami złotych. Sejm gładko przyklepał też dodatkowe 41 mln zł na urzędników Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Premiera, Ministerstwa Skarbu oraz Funduszu Kościelnego.
         Jeszcze przed wyborami Jarosław Kaczyński mówił, że Senat to dorobek polskiej demokracji, instytucja, która ma setki lat. Więc nie należy jej likwidować dla "jakichś zupełnie śmiesznych oszczędności". Jak obiecywał, tak zrobił. Sejm zatwierdził wczoraj dofinansowanie Senatu 12 milionami złotych. Sejm gładko przyklepał też dodatkowe 41 mln zł na urzędników Kancelarii Prezydenta, Kancelarii Premiera, Ministerstwa Skarbu oraz Funduszu Kościelnego.
         Z zażenowaniem słuchałem argumentów posłów PiS, że nie jest to sprzeczne z obietnicą taniego państwa i że budżet nie ucierpi, bo są to pieniądze ze wzrostu dochodów z podatku VAT. Więc w zasadzie nie ma o czym mówić. Posłowie dorzucili też 20 mln zł na Świątynię Opatrzności Bożej, bo - jak twierdzi senator Ryszard Bender - "wcześniej wszyscy Polacy podjęli to zobowiązanie, a nie było one wykonane". Trochę to zaskakujące, skoro we wczorajszej sondzie internetowej ponad 80 proc. uczestników opowiedziało się przeciw dofinansowaniu świątyni. Wiele nie ryzykuję przewidując, że w kolejnych latach - o ile rząd PiS się utrzyma - dofinansowanie będzie coraz większe. 13 mln zł dostało się też Instytutowi Pamięci Narodowej, co jest sumą śmiesznie małą. Za te pieniądze nie da się sprawdzić teczek 100 tys. obywateli. Muszą zatem również wzrosnąć dotacje na Sąd Lustracyjny. Istota tych "zupełnie śmiesznych" dotacji polega jednak na czym innym. Wspomnianych milionów jeszcze w budżecie nie ma. One dopiero mają być. Pod warunkiem, że wzrost gospodarczy wyniesie 5 proc. Wówczas wzrosną też wpływy z VAT.
         A jak nie wzrosną?
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo