Na gorąco

    Jan Raszeja

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    <b><i>Kilkadziesiąt godzin temu tradycyjnie świątecznie i tradycyjnie na wyrost życzyliśmy sobie szczęścia, zdrowia, pomyślności oraz tego, aby 2006 był lepszy niż 2005. Już dłużej niż dzień trwa nowy rok i na razie te życzenia niespecjalnie nam się spełniają.
         Kilkadziesiąt godzin temu tradycyjnie świątecznie i tradycyjnie na wyrost życzyliśmy sobie szczęścia, zdrowia, pomyślności oraz tego, aby 2006 był lepszy niż 2005. Już dłużej niż dzień trwa nowy rok i na razie te życzenia niespecjalnie nam się spełniają.
         Kompromisem skończył się spór między NFZ a Porozumieniem Zielonogórskim. To dobrze, bo inaczej kilka milionów Polaków pozbawionych zostałoby już dzisiaj podstawowej opieki lekarskiej.
    Rzecz szła o grosze - ale grosze tylko, gdy idzie o jednego pacjenta. W skali całego kraju to już są grube miliony. Tylko dlaczego jakoś nie potrafię uwierzyć ministrowi Relidze, że nikomu nie zostaną odebrane i nigdzie ich nie zabraknie. Gdybym dał mu wiarę, to musiałbym zapytać: po co właściwie był ten konflikt, skoro profesor jest najlepszym specjalistą od nalewania z pustego?
         Drugi kłopot mamy z gazem. Nie jesteśmy stroną w rosyjsko-ukraińskim sporze, ale możemy mieć problemy, bo już wiemy, że ciśnienie gazu w rurach doprowadzających gaz do Polski jednak spada. Jak na razie jesteśmy uspokajani, że nic złego nam nie grozi, ale jakoś nikt nie chce nam obiecać, że nie powinniśmy się bać. Ja jednak większą nadzieję niż w planach awaryjnych na wypadek nieszczęścia - podobno przygotowywanych na takie sytuacje - pokładam w tym, że te gazociągi nie kończą się w Polsce, bo odbiorcami rosyjskiego gazu są także państwa zachodniej Europy.
         Wreszcie wolałbym, aby prezydent Rzeczpospolitej w swoim orędziu noworocznym nieco inaczej rozkładał akcenty, bo jeśli słyszę, że priorytetem jest sprzątanie naszego wspólnego domu, to gorączkowo zaczynam sobie przypominać, co - w historii - zbudowali Wielcy Czyściciele.
         I nic. Pustka.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo