Na gorąco

    Jan Raszeja

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    <i>W drugim dniu konklawe, w czwartym głosowaniu, niemiecki kardynał Joseph Ratzinger, został 265 biskupem Rzymu.
         W drugim dniu konklawe, w czwartym głosowaniu, niemiecki kardynał Joseph Ratzinger, został 265 biskupem Rzymu.
         To prawda, był wymieniany wśród tych, którzy - z racji niekwestionowanego autorytetu - mieli największe szanse na wybór. Wielu jednak uważało, iż właśnie on - ze względu na wyrazistość swych poglądów - nie zostanie papieżem, przypuszczano nawet, iż nie zechce nim być.
    To przeświadczenie pogłębiło się po homilii, jaką wygłosił przed rozpoczęciem konklawe. Mówił w niej o świecie trapionym grzechem, odchodzącym od nauk Kościoła, odwracającym się od Ewangelii. To była mowa wodza okrążonej przez wrogów twierdzy, który nie chce dodawać jej obrońcom otuchy, lecz pozbawić ich złudzeń, tak aby wiedzieli, jak ciężki czeka ich bój.
         A taki będzie. Puste świątynie w Europie Zachodniej, antykoncepcja i bioetyka, spory wokół celibatu księży i roli kobiet w Kościele, sekty, konfrontacja z coraz bardziej ekspansywnym islamem, stosunek do pogłębiającej się przepaści pomiędzy państwami bogatymi a tymi, gdzie żyje się w nędzy - to najważniejsze problemy, wobec których Kościół kierowany przez Benedykta XVI będzie musiał się odnieść.
         Nie wiem, jaki będzie ten pontyfikat, czas pokaże. Zawsze tłumy biją brawo, gdy słyszą "Habemus papam". Nie zawsze tłumy płaczą tak, jak po Karolu Wojtyle.
         Czas pokaże.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo