Na gorąco

    Roman BÄcker

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Biuro prasowe prezydenta powiadomiło szeroką publiczność, iż 50 rocznicę urodzin Aleksander Kwaśniewski będzie obchodził w gronie rodzinnym. I słusznie.
         Któż bowiem mógłby do niego przyjść? Raczej nie przyjdzie Leszek Miller, którego darzył "szorstką" przyjaźnią, a mówiąc brutalnie ostro się z byłym premierem kłócił. Teraz o czym miałby z nim rozmawiać: o straconych szansach SLD? Czy przyszliby politycy z SLD i SdPl? Może by i przyszli, ale obie partie unikają wspólnych publicznych spotkań. Raczej nikt by nie przyszedł z opozycji.
    Ostatnio prezydent w sposób dość nerwowy oskarża wszelką opozycję o najgorsze rzeczy. Jan Kulczyk jest daleko, ale akurat jego obecności prezydent już teraz sobie nie życzy. Przecież na uroczystości organizowane przez firmę Kulczyka nie przychodzą nawet władze jego rodzimego Poznania. Lepiej zatem dla ostrożności nie zapraszać też innych biznesmenów. Przyszedłby zapewne - jako jeden z nielicznych - premier i to zarówno z powodu stanowiska, jak i wieloletniej przyjaźni. Marek Belka to przecież prawie rodzina.
         Jeden czy nawet kilku gości to mała zwykła uroczystość rodzinna. Cóż to jest wobec tych kilkusetosobowych balów odbywających się w ogrodach Pałacu Prezydenckiego. Kwaśniewski za wszelką cenę nie chce rozgłosu wobec swojej osoby, chce uniknąć wszelkich plotek i posądzeń. Za rok już nie będzie prezydentem, ale już teraz wie, że nie tylko powoli odchodzi od niego całe jego dotychczasowe otoczenie, ale i upada cały jego świat.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo