Na gorąco

    Jacek Deptuła

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Kiedy przed sejmową komisją śledczą kłamie świadek, nie wywołuje to zaskoczenia. Natomiast jeśli łże wiceprzewodniczący komisji, powinno to wywołać polityczne trzęsienie ziemi. Roman Giertych kłamiąc w żywe oczy, że spotkanie z Janem Kulczykiem było "przelotne", w normalnym kraju popełniłby polityczne samobójstwo. Tyle, że żyjemy w Polsce i lider świątobliwej LPR oraz arogancki kłamca, nie poniesie żadnych konsekwencji. Nadal będzie dzielił i rządził, nie tylko w Lidze.
         Również Kulczyk przyjął samobójczą taktykę. Wczorajszy wywiad telewizyjny z najbogatszym Polakiem nie przyniósł nic poza niewiarygodnymi zapewnieniami, że przed komisją powie wszystko. Nie wierzę. O tym jak brudne potrafią być polityka i biznes przekonywaliśmy się już setki razy. Nie mam nawet złudzeń, że sejmowa komisja ustali jak było naprawdę. Za wszystkimi jej członkami snuje się smród politykierstwa, prywaty i zbliżających się wyborów.
         Nie potrafię jednak zrozumieć, dlaczego apolityczna rzekomo prokuratura nie jest w stanie rzeczowo i profesjonalnie rozwikłać jakiejkolwiek afery, która ociera się o wielki biznes i wielką politykę. Coraz częściej mam wrażenie, że polskiej prokuraturze potrzebna jest wielka miotła i duże wysypisko dla nieudolnych lub dyspozycyjnych prokuratorów. Cóż byśmy wiedzieli, gdyby nie wolne media?
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo