Zima zjadła gruszom pączki

    Zima zjadła gruszom pączki

    Lucyna Talaśka-Klich

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Z powodu długiej i mroźnej zimy tegoroczne zbiory owoców będą mniejsze niż w latach poprzednich. Prawdopodobnie wymarzła też część ozimin.
         Synoptycy zapowiadają, że czeka nas jeszcze około 10 dni mrozów. Dla roślin najgorsze są obecnie duże skoki temperatur. W nocy słupek rtęci wskazuje nawet minus 15 stopni C, w dzień podnosi się do plus kilku stopni. - Takie różnice temperatur mogą bardzo negatywnie wpłynąć na drzewa w sadach - mówi Małgorzata Kołacz z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. - Przemarzły pąki na gruszach i czereśniach. W pewnym stopniu ucierpiały też jabłonie, na przykład delikatniejsze Jonagold.
         
    - W naszym gospodarstwie straty z powodu wymarznięć są bardzo duże - potwierdza Wojciech Klimkiewicz, sadownik z Wtelna. - Mróz zniszczył nie tylko pąki, wymarzły chyba wszystkie grusze i sporo jabłoni, które przed laty sprowadzono do Polski z Holandii. Jeśli chociaż część drzew się odbuduje, to na owoce i tak trzeba będzie czekać ze dwa lata.
         
    Zdaniem sadownika duże skoki temperatury w marcu są dla drzew znacznie gorsze niż siarczyste mrozy w styczniu. - W dzień jest ciepło i drzewa się rozhartowują - dodaje Klimkiewicz.
         - Jestem załamana - mówi Mariola Markiewicz, współwłaścicielka plantacji truskawek w Buszkowie. - Wymarzła połowa truskawek odmian deserowych! Okrywa śnieżna w naszym regionie jest niestety niewielka i nie uchroniła przed skutkami dużych spadków temperatur. Taka pogoda raczej nie powinna zaszkodzić truskawkom przemysłowym. Te odmiany są bardziej odporne na wymarzanie.
         
    O plony boją się także rolnicy, którzy jesienią wysiali oziminy. Marek Radzimierski z K-PODR Oddział w Przysieku uspokaja gospodarzy: - Przemarznąć mogły jedynie jęczmień ozimy i rzepak - tłumaczy Radzimierski. - Tego jęczmienia nie ma u nas dużo, a poza tym jest szansa, że szyjki korzeniowe przetrwają i nastąpi regeneracja. Z rzepakiem może być gorzej w rejonach, gdzie jesienią było sucho. Z tego powodu wschody były słabe i rzepak nie zdążył przygotować się do zimy. Jednak tam, gdzie okrywa śnieżna jest duża, nie powinno być źle.
         
    Jeśli mroźna pogoda potrwa - jak zapowiadają meteorolodzy - do 20 marca, wiosenne prace polowe rozpoczną się później niż w ostatnich latach. - Myślę, że rolnicy będą mogli wyjść w pole dopiero po pierwszej dekadzie kwietnia - twierdzi Radzimierski i dodaje, że już teraz gospodarze powinni przygotować się do prac polowych. Potem czasu może być niewiele, bo zdaniem synoptyków mroźna zima może nagle zamienić się w bardzo ciepłą wiosnę.
         

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo