Mennonici pozostawili po sobie przepiękne chaty

    Mennonici pozostawili po sobie przepiękne chaty

    Tomasz Karpiński Pomoc: opracowanie Jana Kalinowskiego na stronie www.republika.pl/goksirggrupa

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Chata w Wielkim Lubieniu

    Chata w Wielkim Lubieniu © Jan Kalinowski

    Mennonici kojarzą nam się głównie z muzeum w Chrystkowie. Tymczasem w gminie Dragacz i Nowe jest kilkanaście pięknych, drewnianych chat, które zbudowali ci holenderscy osadnicy.
    Chata w Wielkim Lubieniu

    Chata w Wielkim Lubieniu © Jan Kalinowski

    W połowie XVI wieku osadnicy z Holandii byli prześladowani w ojczyźnie za swoje radykalne wyznanie. Musieli uciekać. Przybyli wtedy do Polski morzem. Potem, przez Gdańsk, dotarli do naszego powiatu.
    Mówimy o nich Mennonici. A nazwa ta wzięła się od ich przywódcy duchowego - Menno Simmonsa.
    Mennonici osiedlili się wzdłuż drogi łączącej Sartowice z Nowem. Żyli skromnie. Na co dzień zajmowali się uprawą ziemi.
    Jak nikt znali się na budowie wałów przeciwpowodziowych. Mieli także sposoby na przetrwanie powodzi. W oborach budowali specjalne pochylnie, po których w czasie wielkiej wody wyprowadzali zwierzęta na wyższe partie budynku. W Wielkim Lubieniu zachowała się też do dziś ich szkoła.

    Kim byli mennonici?

    Kim byli mennonici?


    Holenderscy osadnicy, którzy w naszym rejonie pojawili się w drugiej połowie XVI wieku. Należeli do bardzo radykalnego odłamu protestantyzmu. Żyli w izolujących się od świata grupach. Nie służyli w wojsku oraz nie pełnili funkcji urzędowych i państwowych. Odrzucali chrzest dzieci, ale chrzcili dorosłych. Nie wnosili skarg do sądów. W Polsce nazywani byli "olędrami" ze względu na ich pochodzenie. Potrafili zagospodarować najbardziej podmokłe tereny.



    W latach międzywojennych ubiegłego wieku w gminie Dragacz mieszkało 209 potomków osadników holenderskich. Po II wojnie wszyscy wyemigrowali. W tym okresie nagminnie niszczone były domy oraz cmentarze mennonitów. Ludzie nie wiedzieli, kim byli "olędrzy". Kojarzyli ich z Niemcami.
    Do dziś zachowało się kilkanaście przepięknych chat i cmentarzy. Czuwają nad nimi pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Górnej Grupie. Przed dwoma laty otrzymali pieniądze na odnowienie dwóch cmentarzy holenderskich w Dragaczu i Wielkim Zajączko-wie. Teraz trwa dokładna inwentaryzacja zabytków pomenno-nickich w gminie. Sprawdzany jest rejestr Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Toruniu. Jak się dowiedzieliśmy, niektóre chaty zostały w nim pominięte, a części zarejestrowanych już nie ma.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo