Zakłady spożywcze tracą konsumentów

    Zakłady spożywcze tracą konsumentów

    (l.t.)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Emigracja Polaków może bardziej zaszkodzić naszym producentom żywności niż rosyjskie i ukraińskie embargo razem wzięte. Broniąc się przed spadkiem sprzedaży, przetwórcy wyruszają za emigrantami.
    Na Zachodzie pracuje już ok. 2 mln Polaków. Prawdopodobnie tylu, bo część emigrujących nie wyrejestrowuje się w urzędach pracy, nie wymeldowuje. Liczba polskich emigrantów stale rośnie. - Odbija się to niekorzystnie na spożyciu wszystkich gatunków mięs, tym bardziej, że z kraju wyjeżdżają najlepsi konsumenci, bo tacy w sile wieku - twierdzi Witold Choiński, prezes Izby Gospodarczej "Polskie Mięso".

    Duże, polskie firmy, ruszyły za emigrantami.
    Marian Meyer, właściciel Zakładów Mięsnych "Viola" w Lnianie przyznaje, że jego firma walczy o brytyjski rynek także ze względu na naszych rodaków. Niebawem wyroby z Lniana mogą trafić do angielskich marketów.

    Dr Janusz Rowiński z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w Warszawie uważa, że nawet najintensywniejszy eksport żywności "za Polakami" nie zrekompensuje strat naszym producentom. Takiej masy jedzenia, wywieźć z kraju po prostu się nie uda.

    - To dla nas poważny problem - twierdzi Bolesław Gumowski, prezes Kujawskiej Spółdzielni Mleczarskiej we Włocławku. - Próbowaliśmy eksportować twarogi i śmietany do Anglii, dokąd wyemigrowała największa grupa Polaków, ale nasze produkty mają krótkie terminy przydatności do spożycia i zanim trafiły na tamtejsze półki, trzeba było je przeceniać. Na następnym posiedzeniu Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich będziemy rozmawiać o problemie związanym z ubywającymi nam konsumentami.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo