Pomoc po suszy > Lawina rolniczych odwołań

    Pomoc po suszy > Lawina rolniczych odwołań

    (L.T)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Niektórzy rolnicy poszkodowani w wyniku tegorocznej suszy nie dostali zasiłków z powodu niechlujstwa w protokołach i niewiedzy części urzędników. Gospodarze z Kujawsko-Pomorskiego złożyli ponad 900 odwołań.
    Najmniej, bo około 130 odwołań w sprawie odmowy przyznania zasiłków dla rolników poszkodowanych przez suszę wpłynęło dotąd do Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Włocławku. Nie oznacza to jednak, że pracownicy miejskich i gminnych ośrodków pomocy społecznej (to oni pośredniczą w wypłacie zasiłków) z byłego województwa włocławskiego pracowali najlepiej.

    - Przypuszczam, że około 90 procent odwołań przekażemy ośrodkom pomocy społecznej do ponownego rozpatrzenia - twierdzi Stanisław Brylski, prezes SKO we Włocławku. - Część urzędników błędnie wyliczała straty, bo brała pod uwagę także nieużytki. Z kolei w protokołach po szacowaniu strat znajduje się sporo rozbieżności.

    Do toruńskiego kolegium wpłynęło 350 odwołań, do bydgoskiego - 430. Spora część odwołujących się nie otrzymała pieniędzy, ponieważ gminni urzędnicy uznali, że gospodarze stracili zbyt mało. Rolnikowi z gminy Gniewkowo przy wyliczaniu strat uwzględniono nieużytki i teren pod zabudowę, więc pomimo tego, że susza zniszczyła mu od 30 do 70 proc. upraw, Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Gniewkowie wydał mu decyzję odmowną.

    - Wyliczenia robiliśmy na podstawie protokołów jakie otrzymaliśmy z urzędu gminy - mówi Danuta Zaworska, kier. M-GOPS. - Nie było tam wyszczególnionych upraw. Niektórzy rolnicy przywieźli nam wyciągi z rejestru gruntów.

    Ci którzy udowodnili swoje racje, otrzymali zasiłki. Nie wszyscy wiedzieli jednak jak to zrobić. Czy mogli liczyć na pomoc pracowników ośrodków? - Dopiero od rolników dowiedziałyśmy się, że jest coś takiego jak wypis z rejestru gruntów - dodaje Zaworska.

    Jednego z kierowników ośrodków zapytaliśmy o przeżuwacze (ich właściciele mogą otrzymać dodatkową pomoc po suszy). Odpowiedział: - Pierwsze słyszę. A co to?

    - Nic dziwnego, że pracownicy socjalni popełniają błędy lub czują się zagubieni, jeśli dotąd nie zajmowali się rolnictwem i nie wiedzą, co to są nieużytki albo przeżuwacze - mówi Andrzej Baranowski, dyr. Wydziału Środowiska i Rolnictwa w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim. - Służymy im pomocą.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo