Mleko drożeje małymi kroczkami

    Mleko drożeje małymi kroczkami

    Lucyna Talaśka-Klich

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Mleczarnie próbują podnieść ceny wyrobów, bo zamierzają więcej płacić rolnikom. Handlowcy nie chcą zaakceptować warunków spółdzielni, ponieważ wolą sami zarobić na podwyżkach.

    Rolnicy dostarczający mleko do Kujawskiej Spółdzielni Mleczarskiej we Włocławku od 1 listopada dostają o 3 groszy za litr surowca więcej. - Taka była potrzeba, a dobre wyniki ekonomiczne spółdzielni pozwoliły nam na podwyżki - tłumaczy Bolesław Gumowski, prezes włocławskiej mleczarni. Potrzebę podwyżek surowca czuli głównie dostawcy, a spółdzielnia podniosła też ceny niektórych wyrobów, średnio o 1,5 proc. Podrożała między innymi śmietana i twaróg.


    Strata na podwyżce


    Ceny w skupie Spółdzielni Mleczarskiej ROTR wzrosły już 1 października.

    I to aż o 6 groszy za litr. Od połowy minionego miesiąca spółdzielnia starała się wynegocjować podwyżki cen ich produktów. - Odbiorcy ich nie zaakceptowali - mówi Mariusz Trojakowski, prezes spółdzielni w Rypinie, która sprzedaje swoje wyroby głównie dużym sieciom handlowym. Tymczasem zarówno w marketach jak i w małych sklepach ceny wyrobów mleczarskich systematycznie rosną. - Od października litr pełnotłustego mleka w kartoniku podrożał w naszym sklepie zaledwie o 9 groszy, a w hurtowni cena skoczyła o 16 groszy, więc nawet na tej podwyżce straciliśmy - twierdzi ekspedientka z bydgoskiego sklepu spożywczego. - W hurtowni mówią, że ceny muszą pójść w górę, bo rosną koszty produkcji. Gdzie? Wszędzie. W mleczarniach chyba też.


    Taniej już było


    W mleczarniach twierdzą, że koszty produkcji dopiero zaczną rosnąć. - Od nowego roku podrożeje między innymi energia elektryczna, więc powinniśmy już teraz rozpocząć stopniowe podwyższanie cen, by klient tego tak bardzo od stycznia nie poczuł - dodaje Trojakowski. - Wiem, że w sklepach ceny rosną, ale nie my na podwyżkach zarabiamy. To pośrednicy.


    - Podobno płace w Polsce rosną, ale z podwyżkami zarówno w sklepach jak i w skupie nie można przesadzać - uważa Ryszard Maciejewski, dyrektor mleczarni Osowa w Bydgoszczy. - Po wejściu Polski do Unii Europejskiej ceny w skupie zbyt szybko poszły w górę. W październiku zapłaciliśmy za litr średnio 1,19 zł. Na Zachodzie płacą rolnikom nieco więcej, ale mają niższe koszty produkcji. Jeśli zrównamy ceny w skupie z zachodnioeuropejskimi, nasze wyroby przestaną być konkurencyjne i szybko zastąpią je produkty z innych krajów Unii.



    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo