WALDEMAR PANKOWSKI

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Sąd Okręgowy w Toruniu oddalił wczoraj skargę prezydenckiego komitetu wyborczego na Fundację "Tumult". Chodziło o wywieszony przez Marka Żydowicza baner, w którym zarzucił Michałowi Zaleskiemu, że nie dotrzymał obietnic wobec wyborców.
    Chodzi o relacjonowany od kilku tygodni przez media spór między Żydowiczem a Zaleskim. Ten pierwszy twierdzi, że prezydent obiecał, iż kierowane przez niego Stowarzyszenie "Znaki Czasu", będzie współzarządzać, powstającym na Jordankach Centrum Sztuki Współczesnej. Teraz natomiast nie zamierza dotrzymać obietnicy. W związku z tym Żydowicz wywiesił na zborze nowomiejskim, siedzibie kierowanej przez siebie Fundacji "Tumult", baner, w którym zarzucił prezydentowi, że nie dotrzymuje obietnic wobec wyborców.

    Zaleski utrzymuje, że stowarzyszenie ma i będzie miało wpływ na kierowanie Centrum. Natomiast Żydowiczowi tak naprawdę chodzi o przejęcie Centrum.
    W związku z tym jego komitet wyborczy (Zaleski ubiega się o reelekcję) w piątek wystąpił do sądu z protestem wyborczym.

    Wczoraj Sąd Okręgowy rozpatrzył protest i go oddalił. Jednak jak uzasadnił sędzia Włodzimierz Jasiński, nie dlatego, że uznał, iż w sporze tym rację ma Żydowicz, ale z powodów formalnych.

    Zdaniem sędziego bowiem, w trybie wyborczym, czyli rozpatrywaniu sprawy w ciągu 24-godzin nie da się rozstrzygnąć po czyjej stronie jest racja.
    - Materia jest zbyt skomplikowana, trzeba przestudiować stosy dokumentów, by stwierdzić, czy taka obietnica została w ogóle złożona czy nie - uzasadnił postanowienie sędzia Jasiński.

    Jego zdaniem ponieważ Żydowicz w treści baneru użył określenia "prezydent Zaleski" nie wiadomo czy chodziło mu o urzędującego prezydenta czy kandydata na prezydenta.

    Jednocześnie stwierdził, że jeżeli Zaleski czuje się urażony banerem, który wisi na zborze to może dochodzić ochrony swoich dóbr osobistych na drodze procesu cywilnego.

    Prezydenta nie było wczoraj w sądzie, jego komitet reprezentowała mecenas. Żydowicz zjawił się z radcą prawnym i nagrywał kamerą cały czas przebieg posiedzenia oraz dziennikarzy.

    Komitet wyborczy Zaleskiego zapowiedział, że odwoła się od postanowienia sądu.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo