Osłodzą sobie skutki reformy

    Osłodzą sobie skutki reformy

    Kamila Perkowska

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    Osłodzą sobie skutki reformy

    ©Tytus Żmijewski

    Wyłączone z produkcji cukru fabryki w Żninie i Janikowie w przyszłym roku znów będą miały więcej pracy. W pierwszej Krajowa Spółka Cukrowa planuje uruchomić produkcję estrów do biodiesla, natomiast w drugiej niedługo zostaną zamontowane maszyny do zadruku papieru.
    Osłodzą sobie skutki reformy

    ©Tytus Żmijewski

    Ostatnie lata dla Krajowej Spółki Cukrowej, największego producenta cukru w Polsce, nie były łatwe. Aby sprostać konkurencji i przetrwać na rynku, musiała wygasić produkcję w kilkunastu swoich zakładach. W województwie kujawsko-pomorskim pierwszy do kampanii buraczanej nie przystąpił "Żnin" (w 2004 roku), rok później "Janikowo". W tym sezonie produkcję wygaszono również w "Tucznie" (gm. Złotniki Kujawskie).


    - Restrukturyzacja spółki jest konieczna - twierdzi Łukasz Wróblewski, rzecznik prasowy KSC.

    - Musimy ciąć koszty, a uda się to jeżeli skoncentrujemy produkcję. Docelowo cukier ma więc wytwarzać 8-10 zakładów - dodaje. Teraz jest ich 12. W przyszłym roku zlikwidowane mają być kolejne dwa. Które? - Trudno na razie powiedzieć. Musimy poczekać do zakończenia kampanii. Wtedy będzie można sprawdzić, jakie wyniki osiągnęły poszczególne cukrownie - wyjaśnia Łukasz Wróblewski.


    Papier na potrzeby spółki


    Fabryki w Żninie i Janikowie cukru nie wytwarzają już od kilku lat. Jest jednak duża szansa na to, że w przyszłym roku na nowo rozpocznie się w nich produkcja. - W janikowskim zakładzie uzgadniamy już z pewną firmą ostatnie szczegóły dotyczące dostawy i montażu maszyn do zadruku papieru. Spodziewamy się, że wszystkie umowy sfinalizujemy do końca roku, a na przełomie kwietnia i maja ruszy produkcja - przyznaje rzecznik KSC.


    Zakup takich maszyn, to kolejny wydatek, jaki musiała ponieść Krajowa Spółka Cukrowa. Urządzenia niezbędne do zadruku papieru kosztowały pięć milionów złotych. Jednak inwestycja na pewno się opłaci. - Fabryka w Janikowie głównie będzie pracowała na potrzeby spółki. Oczywiście będzie też mogła szukać sobie klientów zewnętrznych - zapewnia Wróblewski.


    Więcej pracy i pieniędzy


    Z takiego rozwiązania zadowoleni są pracownicy KSC. Koncern zapewnia bowiem, że przy zadruku papieru pracę znajdzie załoga oddziału. - Jeżeli okaże się, że fabryka dobrze prosperuje, to być może poszukamy kolejnych osób. Na pewno nie możemy wykluczyć w przyszłości wzrostu zatrudnienia.


    - Najważniejsze, żeby zajęcie było dla naszych ludzi - mówi Ryszard Cybulski, przewodniczący związku zawodowego "Solidarność" w Janikowie.


    Tamtejsza cukrownia długo walczyła o to, by nie wygaszano w niej produkcji słodkich kryształków. Teraz jednak cukrownicy przyznają, że nie mają powodów do narzekań. - Około stu osób pracuje przy paczkowaniu cukru. Jest co robić, dlatego całkiem nieźle zarabiamy, nawet więcej niż podczas kampanii buraczanej - przyznaje przewodniczący Cybulski.


    Najpierw rozporządzenie, potem umowa


    Także w żnińskiej cukrowni niebawem może ruszyć produkcja. Nie będzie to jednak papier, a estry do biodiesla. - W tym przypadku trwają jeszcze rozmowy z inwestorem. Jest to firma z terenu Unii Europejskiej - mówi tajemniczo Łukasz Wróblewski. - Potrzebujemy inwestora, bo sama spółka nie byłaby w stanie sfinansować całego przedsięwzięcia. W grę wchodzi więc współpraca lub dzierżawa zakładu.


    KSC chciałaby do końca tego roku podpisać chociaż list intencyjny. Wiele jednak zależy od Ministerstwa Finansów. - Czekamy na rozporządzenie do ustawy o biopaliwach. Jest to bardzo ważne, bo wyjaśni kwestię ulgi lub zwolnienia z podatku akcyzowego - przyznaje.


    Karmelki i palety


    Produkcja zastępcza trwa już w innych oddziałach KSC. W "Borowiczkach" (woj. mazowieckie) powstała centrala dystrybucji środków ochrony roślin. Z kolei w "Rejowcu" (woj. lubelskie) wytwarzane są palety. Słodko nadal będzie w "Opolu". - Przygotowujemy tam nową linię do produkcji karmelków. Kupno wszystkich urządzeń kosztowało nas sześć milionów złotych. Praca ruszy na początku przyszłego roku, najpóźniej do maja - twierdzi rzecznik.


    Zarobili na eksporcie


    Krajowa Spółka Cukrowa inwestuje miliony złotych w nowe urządzenia, a to dlatego, że jej kondycja finansowa jest ostatnio całkiem niezła. Rok 2005/2006 zakończyła ze sporym zyskiem. Mówi się nawet o 70 mln zł, choć tych informacji na razie nie potwierdza rzecznik spółki. - Rok obrotowy zakończył się 30 września. Jesteśmy w trakcie obliczania wyniku - tłumaczy. Przyznaje jednak, że miniony sezon był wyjątkowo dobry. - Znacznie zwiększyliśmy przychody, przede wszystkim dzięki eksportowi. Deficyt cukru sprawił też, że jego ceny były bardzo korzystne dla producentów.


    Stracą producenci i plantatorzy


    Jednak dobre czasy dla wytwórców słodkich kryształków niedługo mogą się skończyć. Tegoroczna kampania buraczana przebiega już zgodnie z założeniami reformy rynku cukru. A te nie są korzystne zarówno dla producentów cukru, jak i plantatorów buraków cukrowych.


    Reforma zakłada bowiem, że w ciągu kolejnych czterech lat ceny gwarantowane cukru spadną w sumie o 36 procent. Do tej pory cena tony słodkich kryształków wahała się w granicach 635 euro. W 2009 roku spadnie do już 404 euro. Jednak cukier i tak będzie droższy od średniej światowej o 236 euro.


    Z kolei o 39 procent obniży się cena buraków cukrowych. Dzięki reformie wyniesie 26 euro za tonę. Rolnicy co prawda otrzymają wyrównanie w wysokości 64,2 procent poniesionych strat, ale i tak wielu zastanawia się już nad zlikwidowaniem plantacji.


    Cztery ciężkie lata


    Choć Krajowa Spółka Cukrowa nie jest przeciwna zreformowaniu rynku cukru, to uważa, że zmiany są zbyt drastyczne i wprowadzane za wcześnie. - Mimo że jest ona rozłożona na cztery lata, to i tak pogorszy sytuację KSC - ocenia Łukasz Wróblewski. Niższe ceny cukru będą oznaczały niższe przychody. - Spodziewamy się, że kolejne lata będą dla nas cięższe, mniejsze będą zyski. To jednak potwierdza tylko słuszność naszej decyzji o restrukturyzowaniu spółki - dodaje.


    [email protected]


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo