Wierzą w zwycięstwo

    Wierzą w zwycięstwo

    Tekst i fot. ANNA KLAMAN

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Kto z nich ma szansę na objęcie fotela po Marku Jankowskim? Od lewej Jacek Grzelak, Grażyna Gogolewska i Krzysztof Kałduński.

    Kto z nich ma szansę na objęcie fotela po Marku Jankowskim? Od lewej Jacek Grzelak, Grażyna Gogolewska i Krzysztof Kałduński.

    Na spotkaniu trzech kandydatów na burmistrza - Grażyny Gogolewskiej, Krzysztofa Kałduńskiego i Jacka Grzelaka nikt nie miał ponurych min. Kontrkandydaci stroili sobie nawet żarty.
    Kto z nich ma szansę na objęcie fotela po Marku Jankowskim? Od lewej Jacek Grzelak, Grażyna Gogolewska i Krzysztof Kałduński.

    Kto z nich ma szansę na objęcie fotela po Marku Jankowskim? Od lewej Jacek Grzelak, Grażyna Gogolewska i Krzysztof Kałduński.

    Zebranie przebiegało wręcz w sielskiej atmosferze, a bohaterowie wieczoru stwierdzili, że nawet się lubią.

    Wierzą w zwycięstwo

    Każdy wierzy, że wygra, ale jedynie Grażyna Gogolewska śmiała się, że wygra wybory w pierwszej turze. To było spotkanie kandydatów trzech kandydatów, których ugrupowania i komitety podpisały umowę o blokowaniu list. Żaden z kandydatów nie chciał zdradzić, kogo powoła na stanowisko wiceburmistrza, jeżeli zwycięży w wyborach.
    - Po wyborach chcemy stworzyć koalicję - powiedział Jacek Grzelak.
    - Każdy ma jakieś plany, ale nie byłoby zbyt mądrym posunięciem zdradzanie ich teraz - mówiła Grażyna Gogolewska. - Nie będzie nim mój mąż, nie będzie też wiedział, o kim myślę. Powtarzam, jestem niezależna.

    Chcą mniej zarabiać?

    - Nie należy się spieszyć - stwierdził Krzysztof Kałduński. - Zobaczymy, jaki będzie układ. Nie czas na takie dywagacje.

    Zapytani przez dziennikarzy, czy każdy zgodziłby się z planem Praworządności i Samorządności (kandydat, Krzysztof Kałduński), aby burmistrz zarabiał minimalną pensję, czyli około 6 tys. zł, po chwili zastanowienia zgodnie przytaknęli głowami.
    Wielki apetyt na fotel burmistrz ma jedyna kandydatka. - Tylko ja z wykształcenia jestem technikiem meblarskim - żartowała Grażyna Gogolewska. - Więc tylko ja mogę sprawdzić, czy ten fotel jest dobry, czy zły.

    Cała trójka deklaruje, że urzędnicy mogą być spokojni. - Jak będą kompetentni, to pracy nie stracą - zapewniali.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo