Serdelek dla emeryta - nowe zasady waloryzacji rent i...

    Serdelek dla emeryta - nowe zasady waloryzacji rent i emerytur

    JOLANTA ZIELAZNA

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Wszystkim po równo, albo najuboższym więcej - takie zasady waloryzacji rent i emerytur mają obowiązywać w przyszłym roku.
    - Przygotowujemy projekt, który zmieni sposób waloryzacji z procentowej na kwotową. Najdalej za 2-3 tygodnie wniesiemy go do Sejmu - zapowiada poseł Andrzej Mańka (LPR).
    - Waloryzacja kwotowa jest ważna dla otrzymujących niskie świadczenia - mówi Tadeusz Cymański (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej komisji polityki społecznej.
    Tomasz Mamiński, przewodniczący Krajowej Partii Emerytów i Rencistów: - Kolejny serdelek z wianuszka kiełbasy wyborczej.

    Rząd zwleka

    Tydzień przed końcem października ciągle nie wiadomo, czy w przyszłym roku będzie waloryzacja emerytur i rent, a jeśli tak, to na jakich zasadach? Wczoraj "Gazeta Prawna" napisała, że w koalicji jest polityczna zgoda na kwotową, czeka jednak na decyzję rządu i wyliczenia Ministerstwa Finansów.
    Pomysł nie jest nowy, LPR forsowała go już wiosną, rząd rozważał nawet wprowadzenie dwóch różnych wskaźników waloryzacji. Zrezygnował i na początku września rozesłał do konsultacji projekt, w którym podwyżka uwzględnia inflację i minimum 20-procentowy wzrost płac. Projekt z konsultacji wrócił, ale rząd jeszcze nim się nie zajął.

    Problem łagodzi

    Nikt nie zaprzecza, że rozmowy o zmianie zasad waloryzacji się toczą. Dla posła Cymańskiego waloryzacja kwotowa wiąże się z problemem najniższych emerytur i rent. Nie widać innych sposobów, jak je podnieść. - Problemu to może nie rozwiązuje, ale łagodzi. Jak ci z wysokimi emeryturami dostaną trochę mniej - nie odczują tego. Jak ci z niskimi dostaną więcej - będzie to miało dla nich duże znaczenie. W przyszłorocznym budżecie na waloryzację zapisano 2,8 mld zł i w tym trzeba się zmieścić.

    Większość poszkodowana

    Dla LPR wprowadzenie podwyżek kwotowych to sprawa sprawiedliwości społecznej. - Wysokość emerytur wypracowanych w PRL wiąże się ze stanowiskiem pracy w aparacie partyjnym, UB - mówi poseł Andrzej Mańka. - Oni mają najwyższe emerytury. Jednak z kilku milionów emerytów tylko mała część pracowała w aparacie, większość to pracownicy, urzędnicy. - No i właśnie większość jest poszkodowana, bo dostaje niższe emerytury. Zapowiedziami zaskoczony jest Eugeniusz Wycisło (PO), z komisji polityki społecznej. Kilka miesięcy temu trafiły tam dwa poselskie projekty waloryzacji, uwzględniające inflację. - Jesteśmy przeciwni waloryzacji kwotowej - mówi poseł. - Rozmawiać możemy, ale nie popieramy pomysłu. Eksperci mówią, że nie należy doprowadzać do sytuacji, żeby emerytury i renty rosły kwotowo w wyższym stopniu niż płace.

    Spłaszczyć różnice

    Podwyżka świadczeń dotyczy nie tylko emerytur i rent z ZUS, także rolniczych, mundurowych, socjalnych, świadczeń i zasiłków przedemerytalnych. W sumie prawie 10 mln osób zainteresowanych jest tym, by zasady były jasne i nie zmieniały się co chwilę.

    Waloryzacja kwotowa w perspektywie prowadzi do spłaszczenia wysokości świadczeń. I do tego, że najwyższe emerytury będą tracić na wartości, najniższe nieproporcjonalnie zyskiwać. - Nie może być stale podwyżki kwotowej, bo to podważy sens zróżnicowania płac - nie ma wątpliwości poseł Cymański. - Ludzie różnie pracują, różnie zarabiają, płacą różne składki więc i świadczenia dostają różne. Nie możemy doprowadzić do zlikwidowania różnic, ale do zminimalizowania.

    Ilu dostaje ile

    Z danych ZUS (najnowsze z kwietnia 2005) wynika, że co dwudziesty emeryt dostawał 600 zł lub mniej. Powyżej 600 zł do 1000 zł otrzymywał prawie co trzeci, a nieco więcej (34,6 proc.) dostawało od 1000 do 1400 zł. Co dwudziesty piąty miał emeryturę wyższą niż 2500 zł. Renciści są w gorszej sytuacji. Wynika to z krótszego stażu pracy.

    Poróżni środowisko

    Zdecydowanym przeciwnikiem kwotowych podwyżek jest zarówno Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów, jak i Krajowa Partia Emerytów i Rencistów. Jej przewodniczący Tomasz Mamiński mówi: - Waloryzacja kwotowa jest uznaniowa. Poróżni tylko nasze środowisko. Emerytura jest funkcją lat pracy i składek płaconych od zarobków. Jak ktoś pracował 40-45 lat, zarabiał 3500 zł i od tego płacił składki, to ma prawo do wysokiej emerytury.

    Partia emerytów od dawna domaga się waloryzacji, która uwzględnia inflację i połowę realnego wzrostu płac w sferze budżetowej. Poza tym... - Nie widziałem w programie najbliższego posiedzenia Sejmu projektu waloryzacji. To wszystko jest pisane palcem na wodzie. Kolejny serdelek z wianuszka kiełbasy wyborczej.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo