Waldemar Pankowski

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Lewica liczy na to, że w naszym województwie ludowcy postawią na dotychczasową koalicję SLD-PSL. Tyle, że liderzy Sojuszu nie wiedzą, iż kujawsko-pomorscy działacze ludowi już od miesiąca rozmawiają z PO.
    - Zaniepokoiła mnie deklaracja Tuska, że Platforma Obywatelska chce zblokować swoje listy z PSL - przyznaje Stanisław Pawlak, szef klubu SLD w kujawsko-pomorskim sejmiku.

    W naszym regionie, nieprzerwanie od 8 lat, rządzi koalicja SLD-PSL. To dzięki niej marszałkiem jest Waldemar Achramowicz. Zaledwie dwa miesiące temu, lokalni liderzy obu partii zadeklarowali, że owa współpraca powinna być kontynuowana po wyborach.

    Tymczasem - jak ujawnił nam wczoraj Tomasz Lenz, lider PO w województwie - negocjacje Platformy z ludowcami trwają już od miesiąca.
    - Cztery tygodnie temu spotkałem się z Eugeniuszem Kłopotkiem z PSL-u, któremu przedstawiłem nasze pomysły na zmiany w zarządzaniu województwem. Lider ludowców przychyla się do nich - twierdzi Lenz.

    Żeby było śmieszniej, owe koncepcje rządzenia regionem, które tak spodobały się Kłopotkowi przygotował Piotr Całbecki, przewodzący w Sejmiku opozycji krytykującej rządy... SLD-PSL. - To prawda, że prowadziliśmy już wstępne rozmowy z Platformą - przyznaje Kłopotek. - Moim zdaniem to, że możemy rozmawiać i z prawą, i lewą stroną to plus naszej partii.

    Ten polityczny galimatias ma bardzo proste wytłumaczenie. Liderzy partii znają już wyniki sondaży, z których wynika, że do utworzenia, po wyborach większości w naszym sejmiku potrzebna będzie zapewne koalicja trzech partii. Dlatego, póki co, nikt nie chce palić mostów. W dodatku wciąż nie wiadomo,czy PSL nie wejdzie do koalicji rządowej z PiS-em. To jednak wyjaśni się dopiero w piątek.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo