Franka nie trzeba się bać

    Franka nie trzeba się bać

    (bz)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Banki podnoszą oprocentowanie kredytów mieszkaniowych we frankach. Ale doradcy finansowi są zgodni: nadal opłaca się zadłużać w szwajcarskiej walucie.

    - Od drugiej połowy roku trwa próba nerwów dla tych, którzy pożyczyli na mieszkanie we frankach. Złotówka co prawda się umacnia, jednak szwajcarski bank centralny bez litości podnosi stopy procentowe. To oczywiście przekłada się na ceny kredytów - tłumaczy Tymoteusz Tonkiel z firmy doradczej Expanderze.


    Podwyżka nieunikniona


    W tym miesiącu szwajcarski bank centralny podniósł stopy procentowe o kolejne 25 pkt bazowych do 1,75 proc. To była już czwarta podwyżka w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy.


    - W efekcie, nawet przy niskiej bankowej marży, oprocentowanie kredytu we frankach sięga już 3,5 proc.

    - szacuje Maciej Kossowski, ekspert z Expandera. - A jeśli w jakimś banku jest ono znacznie niższe, to oznacza, że "nie zdążył" on z aktualizacją i wkrótce nastąpi podwyżka. Do tego dochodzi jeszcze koszt widełek kursowych i mamy kredyt w cenie około 4 proc. A od 5 proc. zaczynają się oferty w złotówkach pozbawione ryzyka kursowego.


    Emil Szwenda, analityk z Open Finance oblicza, że w ciągu roku wysokość rat równych we frankach wzrosła o ponad 11 proc. - Franki nadal są jednak atrakcyjniejszą formą długoterminowego kredytowania zakupu nieruchomości niż złotówki - ocenia.


    Z szacunków Open Finance wynika, że przy kredycie w wysokości 200 tys. zł, we wrześniu można było zaoszczędzić na racie we frankach 260 zł. Choć jeszcze rok temu w kieszeni "frankowego" kredytobiorcy pozostałoby 352 zł.


    Stopy pójdą w górę


    Na wczorajszym posiedzeniu nasza rodzima Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na podwyżkę stóp procentowych.


    - Ale wszystko wskazuje na to, że na początku przyszłego roku także u nas zaczną rosnąć stopy, a tym samym w górę pójdą ceny kredytów w złotówkach - przewiduje Kossowski. - Polska nie będzie wiecznie oazą niskiej inflacji szczególnie przy tak dynamicznym wzroście Produktu Krajowego Brutto jaki ostatnio obserwujemy.


    Poza tym za kilka lat będziemy w strefie euro. - A stopy procentowe w Szwajcarii były zawsze o 1-1,5 pkt proc. niższe niż te ustalane przez Europejski Bank Centralny - tłumaczy Kossowski. - To kolejny argument przemawiający za tym, by bez obaw zadłużać się we frankach.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo