ThyssenKrupp Energostal traci dystans do czołówki

    ThyssenKrupp Energostal traci dystans do czołówki

    Joachim Przybył

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Są już pierwsze zmiany w zespole TKH ThyssenKrupp Energostal po serii porażek. Z zespołem pożegna się prawdopodobnie Jewgenij Chromow. Dziś torunianie podejmą Podhale Nowy Targ.
    W piątek spotkały się na Tor-Torze TKH z Cracovią, czyli dwie drużyny do tej pory zawodzące w rozgrywkach. Po końcowej syrenia w znacznie lepszym nastroju byli krakowianie.

    - Zagraliśmy bardzo dobry mecz, ale plany krzyżowały nam liczne kary. Mogę tylko podziękować drużynie, że radziła sobie w obronie grając w osłabieniu. Cały czas jednak marnujemy zdecydowanie za dużo okazji do strzelenia bramki, gramy taki ciężki hokej - przyznaje trener Cracovii Rudolf Rohaczek.

    Brakuje zrozumienia?

    Obie ekipy popełniały sporo błędów, a w takiej sytuacji o wyniku najczęściej decydują indywidualności. A takich z pewnością tego dnia więcej w składzie miała Cracovia. Na sekundy przed końcem spotkania Leszek Laszkiewicz udowodnił, że nie bez powodu uznawany jest za najlepszego hokeistą w PLH. - Nie jestem bohaterem, cała drużyna ciężko pracowała na to zwycięstwo. Liczę, że teraz przełamiemy już kiepską passę - podkreślił napastnik Cracovii.

    Torunianie w tym czasie chyłkiem uciekali do swojej szatni. - Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że podstawową sprawą jest nie stracić bramki. Niestety nie udało się. Myślę, że brakuje nam jeszcze zgrania i zrozumienia na lodzie. To jest podstawa i niedługo powinniśmy zacząć wygrywać - mówi Milan Furo.

    O ile w piątek jeszcze torunianie zagrali na przyzwoitym poziomie, o tyle w niedzielę nie mieli już pomysłu na to, jak pokonać bramkarza GKS Tychy. I to w dodatku rezerwowego Michała Elżbieciaka. Po raz pierwszy w tym sezonie torunianie nie strzelili ani jednej bramki w meczu.

    Po spotkaniu trener Miroslaw Doleżalik zapowiedział zmiany kadrowe w zespole. Nie ujrzymy już w składzie Jewgenija Chromowa, który zawinił przy drugiej bramce i więcej na lodzie już się nie pojawił. Waży się także los Aleksieja Syczewa, który także nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

    Jadą do nas górale

    Czasu na analizowanie swoich błędów torunianie nie mają już wcale. Rozgrywki ligowe nabrały rozpędu i już dziś torunian czeka kolejny mecz. I to w dodatku bardzo trudny, bo na Tor-Tor przyjedzie Podhale Nowy Targ.

    "Szarotki" po zdobyciu brązowego medalu tym razem ambicje mają jeszcze większe. Celem klubu jest powrót do złotych czasów z pierwszej połowy lat 90. Po to zatrudniono trenera Dimitrija Miedwiediewa, który zresztą swego czasu grał w barwach toruńskiego klubu.

    Także w składzie zespołu zaszło kilka istotnych zmian. Odeszli do Cracovii doświadczeni Zbigniew Podlipni i Piotr Gil, ale za to w odwrotnym kierunku podążyli bracia Michał i Bartłomiej Piotrowscy. Podhalanom udało się zatrzymać wartościowych obcokrajowców Tomasa Jakesa i Mariana Kacira. Do tego pozyskano Martina Voznika, Matusa Hanesa, a w ostatnioch dniach Richarda Sechnego. Słowak był jeszcze niedawno czołowy strzelcem swojej rodzimej ekstraklasy i jego transfer z pewnością jest jednym z największych wydarzeń w polskiej lidze. Problem w tym, że ma jeszcze spore zaległości treningowe i na razie jego forma pozostawia wiele do życzenia.

    Kto wie czy nie najpoważniejszym kontraktem w Podhalu nie było jednak sprowadzenie nowego bramkarza. Na tej pozycji nowotarżanie mieli największe braki w ostatnich sezonach, a w tym sezonie między słupkami stoi Dawid Lemanowicz, zawodnik polskiego pochodzenia zza oceanu.

    Niezależnie jednak od wyniku dzisiejszego starcia z Podhalem wiadomo już, że torunianie nie zrealizują zadania postawionego przez zarząd klubu. Przypomnijmy, że mieli w czterech meczach zdobyć dziewięć punktów. Ewentualna strata mogła wynosić tylko trzy "oczka", a już w ten weekend TKH zgubił ich aż pięć. Jeżeli nasi hokeiści dziś przeciwko Podhalu i w piątek w Oświęcimiu zaprezentują się równie kiepsko, to na pewno czekają ich kary finansowe.

    Mecz z Podhalem Nowy Targ rozpocznie się dziś o godz. 18.30 na Tor-Torze przy ul. Bema.

    W innych meczach

    Unia Oświęcim - Naprzód Janów, Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy, Stoczniowiec Gdańsk - Cracovia, KTH Krynica - KH Sanok

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo