GP Polski w Bydgoszczy: Nerwy na wodzy

    GP Polski w Bydgoszczy: Nerwy na wodzy

    (maz)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Tylko Jason Crump może być spokojny przed ostatnią eliminacją indywidualnych mistrzostw świata. Większość zawodników może jeszcze wiele wygrać lub wszystko stracić.
    Australijczyk już w Pradze zapewnił sobie mistrzowski tytuł i w Bydgoszczy może pojechać na zupełnym luzie. Gra nadal toczy się jednak o srebrny i brązowy medal tegorocznego cyklu. O tytuł wicemistrza świata wciąż nie może być spokojny Greg Hancock. Choć Amerykanin ma aż 15 punktów przewagi nad kolejnym zawodnikiem, awaria motocykla czy upadek mogą wykluczyć go z gry.

    Nicki w "zawiasach"

    Najbardziej zacięta walka będzie się jednak toczyła o ostatnie miejsce na podium.
    Trzeciego w klasyfikacji przejściowej Nicki Pedersena i czwartego Andreasa Jonssona dzielą w klasyfikacji tylko dwa punkty. To oznacza zaciętą walkę, być może aż do finałowego wyścigu. Obaj będą się bacznie obserwować przez cały turniej, a spotkają się zaś w 13. wyścigu (potem być może też w półfinale i finale). Obaj są w dobrej formie, więc decydujące znaczenie może mieć ich wytrzymałość psychiczna. Pedersen znany jest z desperackich (i niebezpiecznych) akcji na torze i niekonwencjonalnych zachowań w parkingu. Już nie raz w tym sezonie odgrażał się rywalom, sędziom i osobom funkcyjnym. W Bydgoszczy Duńczyk, tak jak pozostali, musi jednak trzymać nerwy na wodzy. Międzynarodowa Komisja Dyscyplinarna (CDI) ukarała go bowiem sześciomiesięcznym zawieszeniem w startach, w zawieszeniu na pół roku. To skutek zachowania Pedersena w trakcie zawodów o Drużynowy Puchar Świata w angielskim Reading. Zawodnik, zdenerwowany wykluczeniem kolegi z reprezentacji, w niewybrednych słowach zaatakował Ole Olsena. Ten postanowił nie puszczać tego płazem. Jeśli więc w ciągu najbliższych sześciu miesięcy Pedersenowi znów puszczą nerwy, kara zostanie odwieszona.

    Piątka za Golloba

    W notowaniach bukmacherów Pedersen jest niżej notowany od Jonssona. Za złotówkę postawioną na jego zwycięstwo w Bydgoszczy w sportingbet.com można wygrać aż 12 zł. Na triumfie Szweda, który doskonale zna bydgoski tor, zarobić można zaś 7 złotych. Wyżej od obcokrajowca Budleksu Polonii notowani są tylko trzej zawodnicy. Poza Crumpem i Andersenem, którzy zdominowali ostatnio cykl Grand Prix, jest tam walczący o utrzymanie się w cyklu Tomasz Gollob. Choć nasz reprezentant nie spisuje się w tym roku najlepiej (w klasyfikacji jest dopiero 11.), to właśnie on wygrywał w Bydgoszczy aż pięć razy, w tym cztery ostatnie lata z rzędu. Za złotówkę postawioną na Golloba wygrać można więc "tylko" pięć złotych. Zwycięstwo Jarosława Hampela wyceniane jest na 15, a Piotra Protasiewicza na 67 złotych. Szanse debiutanta - Wiesława Jagusia jeden sportingbet.com ocenia na 1-34.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo