Mali będą mieli ryczałt

    Mali będą mieli ryczałt

    (bz)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W przyszłym roku nie będzie obniżek składek na ZUS - zdecydował rząd. A posłowie chcą pozostawić drobnym przedsiębiorcom na osłodę możliwość ryczałtowego rozliczania się z fiskusem.

    Wczoraj sejmowa Komisja Finansów rozpoczęła prace nad przyszłorocznymi podatkami od dochodów osobistych. Prace potrwają do piątku.


    Odmrożą progi


    Najważniejsze z szykujących się od nowego roku zmian dla nas wszystkich to odmrożenie progów podatkowych.


    W 2007 wzrosłyby one z obecnych 37024 zł i 74048 zł do 43405 zł i 85528 zł. Z kolei kwota wolna od podatku podskoczyłaby z 2790 zł do 3013 zł. Dla osób, których zarobki mieszczą się w najniższej 19-proc. stawce podatkowej, czyli zdecydowanej większości podatników, zmiany te oznaczają zaledwie kilkadziesiąt złotych więcej w kieszeni. Na kilkaset złotych i więcej oszczędności mogą liczyć dopiero ci, którzy zarabiają co najmniej 3 tys. zł miesięcznie.


    Jeszcze przez dwa lata ma obowiązywać trzystopniowa skala podatkowa: 19, 30 i 40 proc. Dopiero od 2009 roku byłyby dwie stawki - 18 i 32 proc.


    Ulg coraz mniej


    Niestety, w przyszłym roku nie będzie też wielu okazji by uszczknąć coś od fiskusa. Zniknie tzw. ulga odsetkowa, z której mogą dziś korzystać osoby kupujące lub budujące na kredyt nowe mieszkanie.


    Z kolei pojawi się ulga na dzieci. Rząd proponuje jednak, by w przyszłym roku mogły z niej korzystać wyłącznie rodziny posiadające co najmniej trójkę dzieci. Na każde z nich rodzice mogliby odpisać kwotę wolną od podatku. Natomiast Liga Polskich Rodzin proponuje wprowadzenie tzw. ilorazu rodzinnego, przy którym uwzględniano by wszystkie pociechy. A im byłoby ich w rodzinie więcej, tym więcej można byłoby zaoszczędzić na podatkach. Według wyliczeń resortu finansów, rozwiązanie to kosztowałoby budżet państwa przeszło 17 mld zł.


    Składki bez zmian


    Rządowy projekt ustawy o PIT zakładał obniżenie składki rentowej z 13 do 9 proc. płacy brutto oraz chorobowej z 2,45 do 1,8 proc. Jednak podczas ostatniego posiedzenia rząd definitywnie się z tego wycofał. Swoją decyzję uzasadnił tym, że zaproponowane rozwiązanie nie podobało się zarówno pracodawcom, jak i związkowcom.


    Od przyszłego roku miała też zniknąć ryczałtowa forma rozliczania się z fiskusem. Te rządowe przymiarki spotkały się jednak z ostrą krytyką ze strony przedsiębiorców. - Szacujemy, że jeśli propozycje rządu wejdą w życie, upadnie 30 proc. firm prowadzących działalność kupiecką - alarmuje prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług Roman Dera. Wczoraj posłowie PiS zdecydowali, że klub złoży poprawkę do projektu nowelizacji ustawy o PIT, zakładającą pozostawienie ryczałtowego rozliczania podatku przez osoby prowadzące działalność gospodarczą. Jednocześnie posłowie chcą aby z tej formy opodatkowania korzystały tylko najmniejsze firmy. - Zaproponujemy obniżenie limitu rocznych przychodów firm, które mogą rozliczać się ryczałtowo poniżej 250 tysięcy euro rocznie - informuje Barbara Bubula z PiS.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo