Po turnieju im. Ludwika Czachowskiego

    Po turnieju im. Ludwika Czachowskiego

    Marcin Drogorób

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Mimo porażki w ostatnim meczu z GKS-em Tychy, TKH ThyssenKrupp Energostal wygrał turniej im. Ludwika Czachowskiego. To dobry prognostyk przed rozpoczynającym się w środę sezonem 2006/07.

    TKH ThyssenKrupp Energostal SA Toruń po raz pierwszy w dwuletniej historii turnieju im. Ludwika Czachowskiego wygrał tę imprezę. Zwycięstwo ma charakter prestiżowy, ale weekend na Tor-Torze był przede wszystkim okazją do sprawdzenia stanu przygotowań. TKH wypadł na tle trzech zespołów dobrze. Ocena byłaby jeszcze lepsza, gdyby nie porażka w ostatnim meczu z GKS Tychy.


    - Na pewno mamy satysfakcję z wygrania turnieju im. naszego zasłużonego szkoleniowca - mówi Stanisław Byrski, II trener. - Wygraliśmy dwa pierwsze spotkania i w starciu z Tychami mogliśmy sobie pozwolić na porażkę, co nie znaczy, że nie chcieliśmy wygrać. Niestety, indolencja strzelecka wyszła na jaw. Nad tym musimy jeszcze popracować. Tak samo jak nad grą w osłabieniu, tu jeszcze są rezerwy i mankamenty do naprawienia. Co nas z trenerem Doleżalikiem cieszy, to dobra kondycja. TKH rozegrał w ubiegłym tygodniu pięć spotkań, a na turnieju był ekipą najlepiej znoszącą trudy gry. Jesteśmy zadowoleni także z formy drugiego bramkarza Michała Plaskiewicza, który w meczu z Sosnowcem bronił świetnie. Potrzebny jest nam dobry zmiennik dla Tomka Wawrzkiewicza. Także Łukasz Chrzanowski wykorzystał szansę i wskoczył do drugiej piątki, gdzie świetnie się rozumie z Przemkiem Bomastkiem i Bucharanem. Kontuzjowany Chromow nie wystąpi w piątkowym inauguracyjnym meczu, później będziemy go przymierzać do III ataku w miejsce Roberta Suchomskiego. W sumie mamy wyrównany skład, dobrze że jest rywalizacja o miejsce w I drużynie.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo