Ty też chrapiesz w nocy? Przeczytaj, jak inni sobie z tym...

    Ty też chrapiesz w nocy? Przeczytaj, jak inni sobie z tym radzą.

    ROMAN LAUDAŃSKI [email protected]

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Dowód rzeczowy: opleciony kablami autor przygotowuje się do snu

    Dowód rzeczowy: opleciony kablami autor przygotowuje się do snu

    Pani Sławka spała na parterze, była letnia noc. Dom w sąsiedztwie sklepu monopolowego. Obudził ją krzyk pijaczków: "Albo przestań chrapać, albo zamknij okno!" Poszła do lekarza. Też potwornie chrapię. Też poszedłem.
    Dowód rzeczowy: opleciony kablami autor przygotowuje się do snu

    Dowód rzeczowy: opleciony kablami autor przygotowuje się do snu

    To, że chrapacze zamieniają innym noce w piekło, jest powszechnie znane. Krótka sonda w redakcyjnej palarni potwierdza powszechność tematu. - Żona zaczęła uciekać mi z łóżka, mówi, że nie może już ze mną wytrzymać! - drapie się po głowie kolega. - Wiedziałem, że chrapię, ale że aż tak? Podobno są w aptekach jakieś zatyczki na nos?
    - Działają krótko - dorzuca koleżanka. - Nie mogłam dziś z chłopem wytrzymać w łóżku, złapałam pod pachę poduszkę i kołdrę i w nogi! Potrząsałam, prosiłam, gwizdałam, na próżno! Chrapie na wznak, chrapie na boku, a ja chcę się wyspać! To wolę spadać do drugiego pokoju.

    Ankieta przed snem

    Ale chrapanie to nie tylko problem rodziny chrapacza. Chrapacz śpi płytko, potrafi wybudzić się w ciągu nocy nawet kilkaset razy. Rano oczy podkrążone i ochota choć na krótką drzemkę. Możesz stać, siedzieć, chodzić czy prowadzić samochód, a sen morzy.

    W całym kraju jest ciągle za mało ośrodków diagnozujących i leczących chrapaczy. Jeden z nich - Kujawsko-Pomorskie Centrum Pulmonologii - Pracownia Zaburzeń Oddychania w Czasie Snu - znajduje się w Bydgoszczy. Tam trafiam.

    Najpierw ankieta - cztery strony pytań o chrapanie: jak głośno, z jaką częstotliwością, czy masz bezdechy, trudności z koncentracją, chęć na drzemkę w ciągu dnia? Z jaką łatwością zapadłbyś w drzemkę: siedząc lub czytając, oglądając telewizję, w teatrze lub na zebraniu, podczas jazdy jako pasażer, leżąc po południu, siedząc podczas rozmowy, po obiedzie, jadąc samochodem podczas kilkuminutowego oczekiwania w korku i prowadząc samochód? Odpowiedzi w czterostopniowej skali. Chrapacze mają dużo punktów.

    Noc na tlenie

    Na noc z poniedziałku na wtorek do Pracowni Snu zgłaszam się z panią Joanną z Inowrocławia. Żartujemy, że zrobimy konkurs, które z nas głośniej chrapie. Siostra na Izbie Przyjęć kręci z niezadowoleniem głową - pracownia ma cztery łóżka diagnostyczne, miesiącami czeka się w kolejce, a dwie osoby nie dojechały.

    Na oddziale krótka rozmowa ze zdiagnozowanymi już pacjentami, którzy przyjechali do szpitala na czterodniowe leczenie aparatami cPAP. Aparat cPAP to niewielka maszyna z rurą i maską, którą zakłada się do spania. Jeśli chrapacz ma długie bezdechy - nawet kilkudziesięciosekundowe przerwy w oddychaniu zakończone charakterystycznym, wybudzającym chrapnięciem - maszyna wymusi spokojny sen.

    O co tyle hałasu?

    Ktoś zapyta: czym grozi chrapanie i bezdech śródsenny? Specjaliści mówią o powikłaniach sercowo-naczyniowych. Nadciśnienie tętnicze, udar mózgu, wieńcówka, zaburzenia rytmu serca. Jeszcze tylko możliwość przerostu lewej komory serca, migotanie przedsionków i nagle "pikawa" odmawia pompowania krwi.

    - Zawsze się denerwowałem, jak rodzina budziła mnie w nocy, że chrapię albo nie oddycham - opowiada pan Zdzisław z Brodnicy. - Bezdechy mam - przyznaje. - Jest moment, kiedy nie oddycham, potem się rzucę i dalej chrapię.

    Pana Andrzeja z Chełmna też ślubna budziła w nocy. - Bała się o mnie, że już się nie obudzę po bezdechach. Chrapię w każdej pozycji, po obiedzie żona kawę stawiała, a ja już przysypiałem. A przy telewizorze? Człowiek nie wie kiedy, a oko już przymknięte, nawet przy najciekawszym filmie.

    Pamięta, że jego ojciec też strasznie chrapał. Teraz dzieci przeganiają go do drugiego pokoju, kiedy chcą coś obejrzeć. Jak trafił do szpitala z podejrzeniem stanu przedzawałowego, to lekarze wszystko mu powiedzieli i trafił na badania do szpitala przy Seminaryjnej.
    - Chrapię od dawna, a potrafię bardzo ostro. Nawet jak chodziłam do liceum, to mama mówiła, że chrapię - opowiada pani Asia, z którą spędzę noc w Pracowni Snu. 32 lata, trochę kilogramów do zgubienia, ale w porównaniu z panami, którzy prześpią noc "na wspomaganiu" jest wręcz wiotka. Najbardziej chrapią grubasy. Pomaga odchudzanie. Co do mnie, to po zgubieniu piętnastu kilogramów ustało nocne rzężenie, tak przynajmniej mówi żona, ale nadal chrapię.
    - Najgorzej jest rano - opowiada pani Asia. - Wstaję, zjem śniadanie i dalej mogłabym spać.

    Elektrody na sen

    Siostra Milena oplata nas misterną konstrukcją elektrod. Głowa, twarz, szyja, tułów. Czuję się jak kosmonauta na badaniach okresowych. Czujniki przez całą noc będą kontrolowały ruchy klatki piersiowej, brzucha, kolejne fazy snu, nasycenie krwi hemoglobiną (spada przy bezdechach), a nawet ruchy gałek ocznych. Siostra pamięta czterdziestoletniego pacjenta. Potrafił zasnąć w trakcie rozmowy. Teraz sypia wspomagany aparatem cPAP z największym ciśnieniem (podczas czterodniowej obserwacji ustawia się indywidualne ciśnienie dla każdego pacjenta).

    W pajęczynach kabli i elektrod wskakujemy do łóżek. Komputer zarejestruje przebieg całej nocy. Dwa - trzy razy w nocy siostra dokleja i dociska czujniki. 6.20 - pobudka. Na monitorze wykresy chrapania przypominają wstrząsy sejsmiczne. Wygrałem konkurs na najgłośniejszego chrapacza, ale w nocy nie było bezdechów. Jest dobrze. Być może chrapię z powodu skrzywionej przegrody nosowej. To już zadanie dla laryngologa i chirurga.

    Spać za pieniądze!

    Jeszcze tylko śniadanie, prześwietlenie płuc, ekg i wracam na oddział. Panowie Zdzisław i Andrzej miny mają nietęgie. Narzekają na uwierające maski, do których trudno się przyzwyczaić. Na razie nie czują się rześcy i wyspani. W trochę lepszej formie są Adam i Henryk, których wieczorem widziałem śpiących.
    - Gdybym spał za pieniądze, to byłbym bogaty - śmieje się pan Adam. Pokaźny 60-latek. - Na zebraniu zasnąłem przed szefem. Przyjechali interesanci, rozmawiamy i nawet nie wiem, kiedy głowa poleciała mi w dół. Jadę ekspresem do Warszawy - budzę się tuż przed stolicą. Jak prowadzę, to przy dużej prędkości nakręca mnie adrenalina. Tylko wjadę w korek, od razu bierze mnie spanie.
    Henryk pamięta, że jeszcze w wojsku zdarzyło mu się zasnąć przy ognisku. Obudził się z płonącym rękawem. Dziś ma 53 lata. W nocy żona ucieka przed nim do drugiego pokoju.

    Kobiety chrapiące

    Mąż pani Joli z Elbląga poskarżył się laryngologowi, że żona chrapie. Tak dostała skierowanie do centrum. - Bywało, że rozmawiałam z koleżankę przez biurka, a ona mi nagle mówi: "-Ty śpisz!" - śmieje się Jolanta. - Do Bydgoszczy przyjeżdżam pociągami z przesiadką. W pierwszym - śpię, w drugim - to samo. W szpitalu śpię dzień i noc. Powrót pełen snu, a jeszcze przy przesiadce na dworcu muszę się pilnować, żebynie zasnąć.

    Pani Halina, z sąsiedniego łóżka, wdzięcznie wsparta na maskotce hipopotama, opowiada o swoich 20 latach z chrapaniem. - Wieczorem włączam telewizor, nastawiam pilota na 25 minut i już mnie nie ma. Ale gorzej czułam się rano, bo zaraz chciało mi się jeszcze spać.

    Cmokanie i gwizdanie

    Śmieją się głośno, że noce są za krótkie na cmokanie (tu głośna demonstracja odgłosów), które miałoby przerwać ich chrapanie. Nie obawiają się, że mężowie je zostawią dla innych, bo "każdy ptaszek swoje gniazdko zna i drugiego takiego nie znajdzie" - zapewnia pani Maria, emerytowana księgowa z Tucholi. Kiedyś pojechała z dziećmi na kolonie. Podczas pierwszej nocy obudziło ją szarpanie przerażonych koleżanek: "Mario, bo nam tu jeszcze pani umrze!!!" A ona tylko miała nocne bezdechy.

    Po czterech dniach każde z nich będzie miało dostrojony program wspomagania. Będą mogli kupić maszyny cPAP do domu - cena od 2,1 tys., ale 1,4 tys. refunduje NFZ. Na łóżka czekają następni pacjenci. W Polsce może być ok. pół miliona chrapaczy.

    Po badaniu pani Asia pojechała do domu, na drzemkę. Ja też.

    ***
    Serdecznie dziękuję doktor Małgorzacie Czajkowskiej-Malinowskiej za pomoc w zebraniu materiałów.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo