Złoto zarezerwowane

    Złoto zarezerwowane

    MAGDALENA ZIMNA, statystyki: www.sportowefakty.pl

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Walka o brązowy medal DMP będzie zacięta. Na zdjęciu Tomasz Gollob (Unia) i Andreas Jonsson (Budlex/Polonia).

    Walka o brązowy medal DMP będzie zacięta. Na zdjęciu Tomasz Gollob (Unia) i Andreas Jonsson (Budlex/Polonia). ©Fot. TYTUS ŻMIJEWSKI

    Dobrze wydane pieniądze na zagranicznych rynkach były gwarancją powodzenia w ekstralidze. W rundzie zasadniczej polskie tory zdominowali obcokrajowcy.
    Walka o brązowy medal DMP będzie zacięta. Na zdjęciu Tomasz Gollob (Unia) i Andreas Jonsson (Budlex/Polonia).

    Walka o brązowy medal DMP będzie zacięta. Na zdjęciu Tomasz Gollob (Unia) i Andreas Jonsson (Budlex/Polonia). ©Fot. TYTUS ŻMIJEWSKI

    Liczby nie kłamią. W najlepszej dwudziestce ekstraligi jest aż jedenastu zawodników zagranicznych. Sześciu z nich to czołówka tej listy. Najlepszy z Polaków - Tomasz Gollob zajmuje siódme miejsce. Obcokrajowcy są też bardziej wszechstronni. Pod względem zdobyczy punktowych na swoim torze Gollob plasuje się na trzecim miejscu, a na czwarte awansuje Janusz Kołodziej. Jeśli jednak wziąć pod uwagę postawę na obcych torach, bardziej można polegać właśnie na zawodnikach zagranicznych. Według gorących zwolenników nieograniczonego zatrudniania obcokrajowców, ci są również tańsi od krajowych żużlowców.

    Inaczej sytuacja przedstawia się w gronie juniorów. Choć młodzieżowcy z zagranicy często zajmują miejsce Polakom, to nasi żużlowcy prezentują się solidniej. Ścisła czołówka to dwaj torunianie - Adrian Miedziński i Karol Ząbik. Imponująco wyglądają zaś postępy młodych bydgoszczan - Krzysztofa Buczkowskiego, który z bardzo przeciętnego zawodnika stał się mocnym punktem drużyny oraz Marcina Jędrzejewskiego. Ten drugi potrzebuje jednak znacznie więcej startów w lidze. Gdyby odjechał więcej wyścigów (podobnie jak uwielbiany przez bydgoskich kibiców Emil Sajfutdinow) w oficjalnych statystykach byłby także w czołówce.

    Kłopoty bogactwa

    Te statystyki mają odzwierciedlenie w tabeli. Przez czternaście kolejek rundy zasadniczej wrocławski Atlas wypracował sobie przewagę, która przesądza praktycznie sprawę mistrzowskiego tytułu. Jedenaście zwycięstw i tylko trzy porażki (w Toruniu, Tarnowie i Bydgoszczy) to efekt m.in. doskonałej jazdy Jasona Crumpa i Hansa Andersena. Atlas dawno nie miał tak znakomitych zawodników zagranicznych. Choć dobrych nazwisk nie brakowało (Hancock, Nicholls), żaden z wcześniejszych nabytków Atlasu nie był liderem z prawdziwego zdarzenia. Takim jest w tym roku Crump, najskuteczniejszy żużlowiec ekstraligi. Ogromne pieniądze przeznaczone na wyciągnięcie Australijczyka z Torunia nie poszły więc na marne. Wrocławianie mogą polegać także na Andersenie. Postawili na niego, choć mocno nadwyrężył ich zaufanie mniej niż średnimi startami w ubiegłym roku. W tym Duńczyk spycha w cień nawet Jarosława Hampela. Wrocławianie cieszą się już z drużynowego złota, bo siedem punktów przewagi nad Włókniarzem to bezpieczna różnica, której wystarczy bronić na własnym torze (przy okazji warto przemyśleć system wyłaniania mistrza Polski w drugiej części sezonu) .

    Problemy w Atlasie mogą pojawić się po zdobyciu tytułu; kiedy działacze będą chcieli utrzymać mistrzowski skład. W myśl obowiązujących przepisów klub może reprezentować tylko dwóch stałych uczestników cyklu Grand Prix. Jeśli Atlas zatrzyma indywidualnego mistrza świata (złoto dla Crumpa też jest praktycznie przesądzone), Hampel utrzyma się w czołówce, a do elity dołączy Andersen, któregoś z liderów trzeba będzie pożegnać.

    Uwaga na wyjazdach

    Sprawą otwartą pozostają losy srebrnych i brązowych medali. Drugiego miejsca na podium nie mogą być jeszcze pewni częstochowianie, choć wicemistrzostwo mają na wyciągnięcie ręki. Przedsezonowe zakupy i w tym przypadku okazały się trafione (Greg Hancock), choć pozostali obcokrajowcy Włókniarza są nieco chimeryczni (Ryan Sullivan, Lee Richardson). Jeśli częstochowianie chcą utrzymać trzypunktową przewagę, nie mogą pozwolić sobie na wysokie przegrane na wyjazdach i oddawanie punktów bonusowych.

    Wiele wskazuje, że najbardziej zacięta będzie walka o ostatnie miejsce na podium. Zmierzą się w niej dwaj ubiegłoroczni finaliści - Unia Tarnów i bydgoska Polonia, których - o mało co - zabrakłoby w górnej grupie.

    Obie ekipy były najbardziej powściągliwe w przedsezonowych szaleństwach na zagranicznych rynkach, opierając składy na głównie krajowych żużlowcach. Unia kadrę budowała wokół Tomasza Golloba, który jako jedyny spełnił chyba oczekiwania swoich pracodawców. Pretensji nie można mieć również do Janusza Kołodzieja. Ten jednak przez cały sezon boryka się z kontuzjami. Ostatni rok kariery nie udał się pierwszemu obcokrajowcowi Tony Rickardssonowi. Szwed z powodu kłopotów ze zdrowiem opuścił większość spotkań Unii, a jego zmiennik Scott Nicholls nie może się z nim jeszcze równać.

    Lepsza kondycja

    Andreas Jonsson i Emil Sajfutdinow to dwójka obcokrajowców, z którymi związała się bydgoska Polonia. Na obu działacze BTŻ narzekać nie mogą (choć Jonsson nie ustrzegł się wpadek, a Rosjanin dopiero się uczy). Siłą drużyny mieli być Polacy. Transfer Roberta Kościechy (z Gdańska) miał zapewnić wicemistrzowi Polski ponowną walkę o medale. Do końca rundy zasadniczej nie było jednak wiadomo, czy poloniści będą mieli okazję powalczyć z najlepszymi. Słabszy sezon Roberta Sawiny i wahania formy liderów sprawiły, ze Budlex/Polonia gubiła punkty nie tylko na wyjazdach, ale również przed swoją publicznością (mecze z Unią Tarnów i Włókniarzem Częstochowa).

    Obu ubiegłorocznych finalistów dzieli w tabeli tylko punkt. Choć górą są na razie tarnowanie, bydgoska drużyna zdaje się być w lepszej kondycji. Nie tylko finansowej (dużo mówi się ostatnio o kłopotach Unii), ale przede wszystkim, kadrowej. Kolejna kontuzja Kołodzieja i wycofanie się Rickardssona mogą "Jaskółki" kosztować miejsce na podium.

    Srodze się zawiedli

    Do ostatniej kolejki o górną czwórkę walczyły Marma Rzeszów i Unia Leszno. Choć dla beniaminka piąte miejsce (jeśli zdoła je utrzymać) będzie i tak dużym osiągnięciem, prezes klubu Marta Półtorak może czuć niedosyt. Do klubu ściągnęła przecież Nicki Pedersena, Rune Holtę i Tomasz Chrzanowskiego. Po raz kolejny okazało się jednak, że trójka zawodników bez odpowiedniego wsparcia w drugiej linii, nie utrzyma wyniku przez cały sezon. Unii Leszno zabrakło zaś drugiego lidera. Poza Leigh Adamsem w szeregach "Byków" nie ma żużlowca potrafiącego wziąć na siebie ciężar wygrywania w najważniejszych momentach.

    Przedostatnia w tabeli Adriana Toruń to drużyna która najbardziej zawiodła się na zawodnikach zagranicznych. Bjarne Pedersen nie sprostał roli przywódcy; w rundzie zasadniczej był najgorszym z pierwszych obcokrajowców i nie wiadomo, czy działacze toruńskiego klubu dadzą mu okazję do rehabilitacji. Kiepskie wrażenie pozostawił po sobie również Simon Stead, zupełnie nieprzygotowany do startów w Polsce. Na miarę oczekiwań spisywali się Niels Kristian Iversen i Ales Dryml. Czech, w decydującym momencie sezon, zamiast na torach, walczył w szpitalu o powrót do zdrowia.

    Dwa razy pomyśleć

    Adriana walczyć będzie o uniknięcie baraży. Ostatnia pozycja i automatyczny spadek do I ligi od dawna jest już zarezerwowana dla RKM. Trudno mieć pretensje do działaczy rybnickiego klubu, że nie sprostali w elicie skoro skład budowali z myślą o zapleczu ekstraligi. Zdecydowanie więcej trzeba mieć do żużlowej centrali, która w miejsce Lotosu Gdańsk (nie otrzymał licencji), zaprosiła do ekstraligi właśnie RKM. Choć finansowo i personalnie mocniejsze były przynajmniej dwa kluby (z Ostrowa i Zielonej Góry), dla władz ważniejszy był reprezentacyjny obiekt. I tak na wyjazdowe mecze kończyły się dla RKM srogim laniem, a na swoim torze rybniczanie wygrali tylko raz (z Unią Tarnów).

    To powinno dać do myślenia władzom ligi zawodowej, którzy chcą powiększenia ekstraligi do dziesięciu zespołów i debatują nad sposobem zapraszania drużyn do tego grona. Pierwszeństwo zawsze powinien mieć aspekt sportowy, bo nawet na najbardziej nowoczesny stadion nie przyjdą kibice, jeśli nie zagwarantuje im się bardzo dobrego widowiska.

    Choć w górnej grupie I ligi są cztery drużyny, Intar (27 pkt.) i ZKŻ (24 pkt.) rozstrzygną między sobą która z drużyn awansuje bezpośrednio do ekstraligi, a która powalczy w barażach. Start Gniezno i Stal Gorzów mają już za duże straty.

    W tej grupie próżno szukać zawodników z Grudziądza. Choć przed sezonem były zapowiedzi walki o czołowe pozycje, GTŻ okupuje dolne pozycje tabeli. Rundę zasadniczą zakończył na siódmym miejscu. Zawód sprawili zwłaszcza Tomasz Bajerski i Michał Robacki, jeszcze przed rokiem startujący w ekstralidze. Zakupy poza granicami naszego kraju także nie były udane. W drugiej części sezonu GTŻ musi się bronić, by w tabeli I ligi nie spaść na samo dno.

    Naj... ekstraligi

    Najwięcej wyścigów w ekstralidze - 84 - ma za sobą Leigh Adams (Unia Leszno);
    Australijczyk wywalczył też nawięcej punktów - 196;
    Najwięcej bonusów - 23 - ma na swoim koncie Lee Richardson (Włókniarz);
    Najwięcej zwycięstw biegowych - 50 - zanotował Jason Crump (Atlas);
    Najwięcej drugi miejsc - 32 - ma Hans Andersen (Atlas);
    Najczęściej na trzeciej pozycji - 25 razy - na metę przyjeżdżał Tomasz Chrzanowski (Marma);
    Najczęściej - 24 razy - bez zdobyczy punktowej wyścig kończył Mateusz Szczepaniak (Włókniarz);
    Najwięcej defektów - po 5 - mieli w rundzie zasadniczej zawodnicy Unii Tarnów Tomasz Gollob i Marcin Rempała;
    Najczęściej na tor upadał Roman Poważnyj (RKM) - 3 razy;
    Najczęściej wykluczanym zawodnikiem - 5 razy - był w rundzie zasadniczej Jacek Gollob (Unia Tarnów).





    TOP 20
    EKSTRALIGI









































































































     1. Jason Crump (Atlas)



    *10,52



     2. Greg Hancock (Włókniarz)



    10,00



     3. Tony Rickardsson (Unia T.)



    9,79



     4. Nicki Pedersen (Marma)



    9,69



     5. Leigh Adams (Unia L.)



    9,57



     6. Hans Andersen (Atlas)



    9,50



     7. Tomasz Gollob (Unia T.)



    9,13



     8. Sebastian Ułamek (Włókniarz)



    8,93



     9. Jarosław Hampel (Atlas)



    8,84



    10. Wiesław Jaguś (Adriana)


    8,53



    11. Janusz Kołodziej (Unia T.)

    8,53



    12. Rune Holta (Marma)

    8,45



    13. Andreas Jonsson (Polonia)



    8,36



    14. Ryan Sullivan (Włókniarz)



    8,34



    15. Piotr Protasiewicz (Polonia)



    8,27



    16. Bjarne Pedersen (Adriana)



    8,00



    17. Rafał Dobrucki (Unia L.)



    7,56



    18. Lee Richardson (Włóniarz)



    7,52



    19. Damian Baliński (Unia L.)



    7,40



    20. Ales Dryml (Adriana)



    7,40








    *KSM - kalkulowana średnia meczowa








    JUNIORZY - EKSTRALIGA

































































     1. Adrian Miedziński
    (Adriana)



    *7,00



     2. Krzysztof
    Buczkowski (Budlex/Polonia)



    6,71



     **Marcin Jędrzejewski
    (Budlex/Polonia)



    6,15



     3. Karol Ząbik
    (Adriana)



    5,58



     4. Paweł Miesiąc
    (Marma)



    5,56



     **Emil Sajfutdinow
    (Budlex/Polonia)



    5,38



     5. Patryk
    Pawlaszczyk (RKM Rybnik)



    5,02



     6. Paweł Hlib
    (Unia T.)



    4,96



     7. Nicolai Klindt
    (Atlas)



    4,70



     8. Ronnie Jamroży
    (Atlas)



    4,68



     9. Dawid Stachyra
    (Marma)



    4,63



    10. Christian Hefenbrock (Marma)


    4,10











    *KSM - kalkulowana średnia
    meczowa



    **oficjalnie niesklasyfikowani

    (brak wymaganych 29 wyścigów)








    TOP 20 W I LIDZE









































































































     1. Peter Karlsson (Intar)



    *10,51



     2. Grzegorz Walasek (ZKŻ)



    10,23



     3. Mariusz Węgrzyk (Intar)



    9,63



     4. Jesper Jensen (Start)



    9,55



     5. David Ruud (Stal G.)



    9,07



     6. Matej Ferian (Intar)



    8,92



     7. Mariusz Staszewski (ZKŻ)



    8,86



     8. Fredrik Lindgren (ZKŻ)



    8,67



     9. Niklas Klindgberg
    (Stal G.)



    8,40



    10. Tomasz Jędrzejak (Intar)


    8,15



    11. Joonas Kylmaekorpi (Stla G.)

    8,14



    12. Rafał Okoniewski (ZKŻ)

    7,93



    13. Michał Szczepaniak (Intar)



    7,91



    14. Magnus Zetterstroem (Start)



    7,88



    15. Adrian Rymel (KSŻ Krosno)



    7,71



    16. Jacek Rempała (TŻ Lublin)



    7,67



    17. Bohumil Brhel (TŻ Lublin)



    7,66



    18. Dawid Cieślewicz (Start)



    7,15



    19. Grzegorz Kanpp (TŻ Lublin)



    7,13



    20. Zbigniew Suchecki (ZKŻ)



    7,13








    *KSM - kalkulowana średnia meczowa



    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo