Stawka jest wysoka

    MAGDALENA ZIMNA

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Przed startem trzeba się odpowiednio skoncentrować. Andreas Jonsson doskonale wie, że od wyniku niedzielnego meczu zależą dalsze losy Budleksu/Polon

    Przed startem trzeba się odpowiednio skoncentrować. Andreas Jonsson doskonale wie, że od wyniku niedzielnego meczu zależą dalsze losy Budleksu/Polonii. ©Fot. TYTUS ŻMIJEWSKI

    Od niedzielnego meczu zależą dalsze losy Budleksu/Polonii. Traf chciał, że w ostatniej kolejce rundy zasadniczej bydgoszczanie walczą z Atlasem Wrocław - głównym kandydatem do tytułu mistrza Polski.
    Przed startem trzeba się odpowiednio skoncentrować. Andreas Jonsson doskonale wie, że od wyniku niedzielnego meczu zależą dalsze losy Budleksu/Polon

    Przed startem trzeba się odpowiednio skoncentrować. Andreas Jonsson doskonale wie, że od wyniku niedzielnego meczu zależą dalsze losy Budleksu/Polonii. ©Fot. TYTUS ŻMIJEWSKI

    O klasie rywala polonistów świadczy fakt, że już przed rundą play off mają dziewięć punktów przewagi nad wiceliderem. To praktycznie przesądza sprawę mistrzowskiego tytułu. Trudno bowiem przypuszczać by zespół, który nie przegrał spotkania od 4. rundy rozgrywek (ostatni raz 30 kwietnia w Tarnowie), nagle zaczął tracić punkty. Znakomity sezon ma zwłaszcza Jason Crump, najskuteczniejszy żużlowiec ekstraligi. Niewiele ustępuje mu Hans Andersen; Duńczyk zajmuje w klasyfikacji szóstą pozycję.
    Kolejny filar zespołu to pełnoprawny uczestnik cyklu Grand Prix Jarosław Hampel, również w pierwszej dziesiątce statystyk. Cała trójka wyprzedza pod względem zdobyczy punktowych liderów Budleksu/Polonii.

    Po pierwsze: wygrać

    Nie oznacza to jednak, że w tym starciu bydgoszczanie są skazani na porażkę. Przy odpowiedniej koncentracji są w stanie wygrywać ze wszystkim zawodnikami Atlasu. Z motywacją nie powinno być problemów. Żużlowcy Polonii doskonale zdają sobie sprawę z wagi spotkania. Od wyniku tego meczu (choć nie tylko) zależy, czy będą mieli szansę walczyć w tym roku o medale.

    Priorytet to wygrać spotkanie, choćby jednym "oczkiem" i zainkasować dwa punkty za zwycięstwo. Według powszechnych opinii wrocławianie nie czują się zbyt dobrze na torze Polonii. Ze swoich startów w Bydgoszczy nie zawsze zadowolony jest Hampel, różnie wiodło się tu także Andersenowi. Nie dotyczy to jednak Crumpa, który nie ma problemów z odpowiednim dopasowaniem się do bydgoskiej nawierzchni. Jeśli nawet polonistom uda się choć częściowo zastopować pierwszą linię Atlasu (z drugą nasi zawodnicy, teoretycznie, powinni sobie poradzić) i wygrać mecz, na bonus nie ma raczej co liczyć. Przy tej klasie rywala odrobienie 16 punktów straty z pierwszego meczu jest mało prawdopodobne.

    Dalsze losy drużyny nie zależą jednak tylko od samych polonistów. Do szczęścia potrzebne są również korzystne wyniki na innych torach. Bydgoszczanie ściskać będą kciuki za zawodników z Częstochowy. Jeśli Włókniarz pokona Marmę Rzeszów, "pomoże" polonistom dostać się do górnej grupy. Ważny jest także mecz dwóch Unii w Tarnowie. Te cztery zespoły (Polonia, Marma, Unia T. i Unia L.) mają po 16 punktów i szansę by dołączyć do Atlasu i Włókniarza w play off.

    Jeśli po niedzielnych meczach więcej niż dwie ekipy będą miały tyle samo punktów, o awansie przesądzi układ w tzw. małej tabeli (bilans spotkań między zainteresowanymi drużynami). Najgorzej poloniści wypadli w konfrontacji z mistrzami Polski z Tarnowa. W dwumeczu nie zdobyli ani jednego dużego punktu (przegrali oba mecze). Może zdarzyć się również tak, że ubiegłorocznych finalistów drużynowych rozgrywek zabraknie w pierwszej czwórce.

    Mecze w Częstochowie i Tarnowie, które tak bardzo interesują wszystkich w Bydgoszczy rozpoczną się pół godziny wcześniej (o godz. 19.00).

    Sąsiedzi bez szans

    Dopiero o godz. 20.00 na tor wyjadą żużlowcy w Toruniu. Tam Adriana podejmie RKM Rybnik, najsłabszą drużynę ekstraligi. "Anioły" zgarną pewnie trzy punkty (dwa za zwycięstwo i bonus), ale to niewiele zmieni w ich sytuacji. Nawet jeśli po niedzielnej kolejce zrównają się punktami z kandydatami do awansu, gorszy bilans spotkań przekreśla ich szanse na udział w walce o medale. W tym sezonie torunianie będą walczyć o to, by uniknąć barażu z drugą drużyną I ligi (z ostatniego miejsca w tabeli nie ucieknie już RKM).

    Trudne zadanie czeka pierwszoligowy GTŻ, który podejmuje wicelidera - ZKŻ. Grudziądzanie jadą tylko o prestiż. Szanse na awans do górnej grupy zaprzepaścili dużo wcześniej.

    Kto w pierwszej czwórce?

    Leszek Tillinger, wiceprezes BTŻ Polonia: - Zawodnicy wiedzą jaka jest stawka meczu z Atlasem i jestem pewien, że zrobią wszystko by wygrać. To będzie niezwykle zacięte spotkanie, a losy zwycięstwa rozstrzygną się w ostatnich wyścigach. Będziemy minimalnie lepsi, wygramy różnicą trzech, czterech punktów. To powinno dać nam awans do górnej czwórki. Spodziewam się bowiem, że tarnowianie wygrają z Unią Leszno. Liczę na to, że Scott Nicholls, który zastąpi Tony Rickardssona będzie mocnym punktem mistrza Polski. Tarnowianie powinni wygrać różnicą dziesięciu punktów. Nie spodziewam się również, by Włókniarz dał się pokonać Marmie Rzeszów. Zapowiedzi wzmocnień beniaminka nic tu nie zmienią. Mecz może być bardziej wyrównany, ale i tak ze wskazaniem na kilkupunktowe zwycięstwo gospodarzy.

    Szczepan Bukowski, prezes Unii Tarnów: - Nie ma innej opcji, niż nasze zwycięstwo nad leszczynianami. Zdobędziemy dwa punkty i bonus co daje nam awans do grupy walczącej o medale. Mimo dość przykrych wspomnień z pierwszego meczu z Unią, podchodzimy do tego spotkania bez zbędnych emocji. Oczywiście będziemy odpowiednio umotywowani i skoncentrowani. Tak, aby zwycięstwo nam się nie wymknęło. W czwórce powinna znaleźć się również Polonia. Uważam, że pokona Atlas, któremu nie specjalnie wiedzie się ostatnio w Bydgoszczy. Bydgoszczanie dadzą tym samym pozostałym drużynom choć cień szansy na dogonienie lidera. Z górnej czwórki wykluczyłbym Marmę. Na ciężkim torze w Częstochowie nie ma większych szans na zwycięstwo.

    Ireneusz Igielski, członek zarządu Unii Leszno: - Jedziemy do Tarnowa z myślą o wygranej. Skoro jest szansa na awans, to zrobimy wszystko by ją wykorzystać. Mistrz Polski, wbrew pozorom, nadal jest bardzo mocny; na swoim torze tarnowianie nie zwykli przegrywać. Nie poddamy się jednak i będziemy walczyć. Każde rozwiązanie jest tu możliwe, a ja stawiam na naszych zawodników. Faworytem meczu w Częstochowie jest Włókniarz. Nie wydaje mi się, żeby Marma mogła tam zdobyć punkty. Na swoim torze Polonia powinna ograć Atlas. Odkąd pamiętam wrocławianie nie radzą sobie na bydgoskim torze. Jeśli poloniści zdobędą dwa punkty, razem z nami awansują do górnej czwórki.

    Marta Półtorak, prezes Marmy Rzeszów: - Sytuacja przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej jest bardzo specyficzna. Zwycięstwo w Częstochowie da nam drugie miejsce w tabeli, porażka może nas zepchnąć na siódme. Doskonale zdajemy więc sobie sprawę z wagi tego meczu. Wierzę w zwycięstwo mojej drużyny. Zawodników stać na to, by wygrać nawet w Częstochowie. Nadal zastanawiamy się, czy zakontraktować Davida Norrisa. To klubowy kolega Nicki Pedersena z Anglii. Jesteśmy z nim w stałym kontakcie, negocjacje trwają. Wystarczy nam jednopunktowe zwycięstwo, by przywieźć spod Jasnej Góry trzy duże punkty. Wygrać powinna również Unia Tarnów. Na swoim torze to bardzo mocy zespół. To praktycznie eliminuje z pierwszej czwórki Polonię. Bydgoszczanie nie dadzą rady pokonać Atlasu tak wysoko, by zdobyć bonus. Mało tego uważam, że to wrocławianie będą cieszyć się ze zwycięstwa. Są o wiele mocniejszym zespołem niż Polonia.

    Ekstraliga: Adriana Toruń - RKM Rybnik (godz. 20.00), Włókniarz Częstochowa - Marma Rzeszów (godz. 19.00), Unia Tarnów - Unia Leszno (godz. 19.00);

    I liga: GTŻ Grudziądz - ZKŻ Zielona Góra (godz. 17.00), KSŻ Krosno - TŻ Lublin, Stal Gorzów - Start Gniezno, Intar Ostrów - pauzuje.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo