Pies ucieknie fiskusowi

    Pies ucieknie fiskusowi

    Beata Busz

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Od przyszłego roku zniknąć ma podatek od psa. W zamian samorządy będą mogły wprowadzić opłatę porządkową. Będą mogły, ale nie muszą.

    Dziś nie ma zmiłuj się: gminy muszą pobierać podatek od psów, gdyż jest on tzw. świadczeniem obligatoryjnym. Samorządy same mogą określić jego wysokość, kwota ta nie może jednak przekroczyć ustalonej przez ustawodawcę granicy, która na ten rok wynosi 53,21 zł. Na przykład w Bydgoszczy za pupila trzeba teraz płacić 40 zł na rok, we Włocławku - 35 zł, a w Toruniu - 20 zł.


    Nie jest tajemnicą, że ze ściągalnością psich podatków nie jest najlepiej. Dochodzi nawet do tego, że w mniejszych miejscowościach koszty poboru tej daniny przekraczają wpływy do gminnej kasy. Dlatego resort finansów wpadł na pomysł zastąpienia obowiązkowego podatku nieobowiązkową opłatą porządkową. O jej wprowadzeniu miałyby decydować właśnie samorządy. Tu również byłaby określona górna granica haraczu. Ministerstwo proponuje, by obecne 53,21 zł podwyższyć o inflację.


    Auta na wagę zwolnień


    Opłata porządkowa od psa to nie jedyna zmian zawarta w projekcie noweli ustawy o opłatach i podatkach lokalnych.

    Resort finansów proponuje też zniesienie płaconego do gminnych budżetów podatku od środków transportu. Zwolnienie to objęłoby jedynie auta o dopuszczalnej masie całkowitej 3,5 tony. Dziś właściciel takiego samochodu musi wyłożyć z kieszeni kilkaset złotych rocznie, w zależności od rocznika i stanu techniczne pojazdu.


    Jak uzasadnia MF zmiana ta wychodzi na przeciw postulatom zgłaszanym przez przedsiębiorców, ale nie tylko. Okazuje się, że niektórzy producenci pojazdów, np. Daewoo Motor Lublin, Ford, Mercedes, Iveco, celowo zaniżają tonaż samochodów, do 3,49 ton, tak by kupujący je biznesmeni mogli uniknąć płacenia lokalnej daniny. A tym samym spada liczba samochodów, które można obłożyć podatkiem.


    Tu uszczkną, tam dodadzą


    Od przyszłego roku zmienić się mają również niektóre zasady opodatkowania nieruchomości. Podatku nie będą już m.in. płacić właściciele budowli wchodzących w skład linii kolejowych oraz zajętych pod nie gruntów. W zamian będą musieli udostępniać je licencjonowanym przewoźnikom.


    Resort finansów zdaje sobie sprawę że proponowane zmiany przyczynią się do uszczuplenia samorządowych budżetów. Na osłodę obiecuje jednak wyższe wpływy z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych - PIT oraz firm - CIT.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo