Sukces według premiera

    Sukces według premiera

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Expose premiera Jarosława Kaczyńskiego trwało blisko półtorej godziny. Koalicjanci PiS twierdzą, że było świetne. Opozycja nie pozostawia na premierze suchej nitki: "to banały".

    Podczas wygłaszania programu rządu w Sejmie nie było ani prezydenta Lecha Kaczyńskiego, ani b. premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Rozpoczynając expose premier podziękował swemu poprzednikowi i zapewnił, że jego gabinet przyjmuje te same cele i kierunek działania, co rząd Marcinkiewicza.


    W pierwszej części expose (wygłaszanego z pamięci) Jarosław Kaczyński wyliczył słabości Polski: najniższy w Europie dochód narodowy, niski przyrost naturalny, masowa emigracja, niska innowacyjność techniczna, brak mieszkań, dobrych dróg i ogromne bezrobocie.

    - Czy to jakieś fatum ciążące nad Polską? - pytał retorycznie premier. - Nie, to nasze błędy. Przyczyny takiego stanu rzeczy tkwią w dominacji różnych niedobrych interesów grupowych, które wywierały wpływ na polską politykę.


    Ale mimo wszystko, zdaniem Kaczyńskiego, "zasadą zasad" będzie stwierdzenie, że "warto być Polakiem, warto, by Polska trwała jako duży, liczący się europejski kraj". - Bo chcemy być rządem nadziei. Chcemy sukcesu. Sukces to jest słowo klucz, jeśli chodzi o przyszłość Polski. Dalej premier mówił o priorytetach swojego rządu. Będzie to zapewnienie bezpieczeństwa gospodarczego i energetycznego Polski.


    Zdaniem szefa rządu podstawami do sukcesu i "nowego początku" są: wzrost dochodu narodowego, wzrost eksportu i produkcji przemysłowej, spadek bezrobocia i mocna złotówka. - Sukces musi być odczuwalny przez miliony polskich rodzin, sukces, który będzie budował ich perspektywę i przyszłość.


    Kaczyński zapewnił, że rząd nie przekroczy tzw. kotwicy budżetowej - czyli 30 mld zł deficytu budżetowego: - To może być konfliktowe, ale polska złotówka musi być mocna, to jest warunek naszego sukcesu. Jak dodał, wszystko wskazuje na to, że "ze złotówki będziemy korzystać jeszcze przez wiele lat". Do najważniejszych zadań gabinetu zaliczył Kaczyński bezpieczeństwo gospodarcze, a w szczególności energetyczne.


    Premier potwierdził również, że lustracja musi być przeprowadzona z całym zdecydowaniem: - Dotyczy to wszystkich agentów, gdziekolwiek by byli. Prócz tego w Polsce konieczna jest prawdziwa lustracja majątkowa: - Taka, która sięgałaby głęboko. Ten rząd nie ma nic przeciwko ludziom zamożnym. Ale jeśli chodzi o ludzi funkcjonujących w życiu publicznym, to ta zamożność musi być poddana dokładnemu sprawdzeniu. Musimy wiedzieć, kto i z jakiego powodu jest zamożny.


    Premier zapowiedział walkę z dwoma polskimi patologiami - korupcją i biurokracją.


    - Reforma finansów publicznych to kolejna ważna sprawa dla rządu - powiedział premier. Przyznał, że w tej kwestii są "pewne opóźnienia". Odniósł się też do kwestii finansowania przez państwo badań naukowych. W jego ocenie, liczba polskich patentów "jest na zastraszająco niskim poziomie". Premier zaznaczył, że priorytetem jego gabinetu jest m.in. likwidacja "najbardziej niedobrych" struktur polskiego aparatu państwowego, jak tajne służby.


    Powrócił też do przedwyborczych obietnic PiS: - Polakom można w stosunkowo nieodległym czasie dać dostęp do tanich kredytów mieszkaniowych - przy stosunkowo niewielkim wkładzie i przy niewielkiej racie miesięcznej - około 500 złotych. Pieniądze w Polsce są, trzeba tylko umieć je wykorzystać.


    Powtórzył wcześniejsze zapowiedzi, że jednym z priorytetów jego rządu będzie budowa autostrad i dróg ekspresowych: - Będę te wysiłki wzmagał i egzekwował.


    Zapowiedział też obniżenie cen połączeń internetowych i stopniowe przechodzenie na energię atomową.


    A mówiąc o sprawach wsi premier zwrócił uwagę na zjawiska nierównego dostępu do nauki i kultury dzieci i młodzieży.


    Premier Jarosław Kaczyński zadeklarował, że Polska opowiada się za rozszerzeniem Unii Europejskiej o Ukrainę. Zaznaczył, że chcemy mieć jak najlepsze stosunki z sąsiadami na Wschodzie. Według premiera, w żadnej dziedzinie pośpiech, a bywa, że i histeria, tak bardzo nie przeszkadza jak właśnie tu: - Procesy, które będą prowadziły do zaakceptowania Polski jako ważnego podmiotu europejskiego i ważnego partnera, w szczególności dla naszego wielkiego wschodniego sąsiada, czyli Rosji, będą prawdopodobnie długo trwały.


    Ale zasadnicze kierunki polityki zagranicznej gabinetu Kaczyńskiego są oczywiste: NATO i sojusz ze Stanami Zjednoczonymi.


    Premier zapowiedział, że jego rząd będzie czynić wszystko, aby środki z UE zostały "racjonalnie, na zasadach solidarności, ale też bez dyskryminacji" podzielone i aby zostały wykorzystane w całości. - Słowo "pomoc Unii" to nie najlepsze słowo, nam się to należy. Zapowiedział, że Polska będzie w tej sprawie wykorzystywać własną pozycję, ale też odwoływać się do Trójkąta Weimarskiego i Grupy Wyszehradzkiej. Premier dodał, że Polska będzie chciała nawiązać ściślejszą współpracę z Azją, Afryką i Ameryką Łacińską.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo