Ales w śpiączce

    (jp)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Czeski żużlowiec Ales Dryml wciąż nie odzyskał przytomności po upadku w ubiegłym tygodniu w meczu ligi angielskiej.
    Weekend nie przyniósł przełomu w sytuacji reprezentanta Adriany. Dryml stracił przytomność jeszcze na torze i do dziś jest w stanie śpiączki. Przypomnijmy, że na leżącego żużlowca najechał Ronnie Correy i w efekcie Czech doznał poważnych urazów głowy.

    Szczegółowe badania przeprowadzone w piątek na szczęście wykluczyły inne poważne urazy, a zwłaszcza uszkodzenie rdzenia kręgowego.

    W niedzielny poranek Dryml został przewieziony z oddziału intensywnej terapii na neurologię. To dobry znak, bo najwyraźniej lekarze stwierdzili, że nie ma już bezpośredniego zagrożenia życia żużlowca. Zmiana oddziałów odbyła się bez problemów, potem jednak nastąpiły drobne komplikacje.

    Oficjalny komunikat szpitala w Oxfordzie głosi, że stan zdrowia Drymla jest ciężki, ale ustabilizowany. Więcej konkretnych informacji brakuje. Prawdopodobnie na ich udzielanie zgody nie wyrazili brat i ojciec żużlowca, którzy czuwają przy jego łóżku.

    Tymczasem klub żużlowy z Oxfordu uruchomił stronę internetową, na której można wpisywać życzenia dla Drymla. Wszystkie zostaną mu przekazane, gdy tylko odzyska przytomność. Wczoraj w południe było już ponad 800 wpisów kibiców z całego świata, nie brakowało oczywiście życzeń także z Polski. Odpowiedni link znajduje się pod adresem www.oxford-speedway.com

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo