Wygrać dwa razy

    Joachim Przybył

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Bjarne Pedersen (z prawej) w kwietniowym meczu z Atlasem był najlepszym zawodnikiem "Aniołów". Jak pojedzie we Wrocławiu?

    Bjarne Pedersen (z prawej) w kwietniowym meczu z Atlasem był najlepszym zawodnikiem "Aniołów". Jak pojedzie we Wrocławiu? ©Fot. LECH KAMIŃSKI

    Ten weekend może rozstrzygnąć o przyszłości toruńskiej Adriany. Dwa zwycięstwa z Atlasem Wrocław i Unią Leszno to pierwsza czwórka i walka o medale. Porażka w choćby jednym meczu prawdopodobnie skaże "Anioły" na walkę o utrzymanie w ekstralidze.
    Bjarne Pedersen (z prawej) w kwietniowym meczu z Atlasem był najlepszym zawodnikiem "Aniołów". Jak pojedzie we Wrocławiu?

    Bjarne Pedersen (z prawej) w kwietniowym meczu z Atlasem był najlepszym zawodnikiem "Aniołów". Jak pojedzie we Wrocławiu? ©Fot. LECH KAMIŃSKI

    To będą z pewnością dwa najważniejsze dni dla toruńskich żużlowców w tym sezonie. W piątek Adriana zmierzy się na wyjeździe z Atlasem Wrocław, dzień później w zaległym meczu podejmie na własnym torze Unię Leszno.

    Istotniejsze wydaje się być ewentualne zwycięstwo we Wrocławiu. Tylko takie rozwiązanie przedłuży bowiem realne szanse torunian na walkę o medale w tym sezonie. Atlas to co prawda zdecydowanie najlepsza drużyna ekstraligi i pewnie zmierza po tytuł mistrza Polski, ale dziś wystąpi w mocno osłabionym składzie. Zabraknie Hansa Andersena, głównego obok Jasona Crumpa autora kolejnych zwycięstw wrocławian.

    Bez Hansa łatwiej?

    Duńczyk dotkliwie się poobijał w ostatnią sobotę w Tarnowie, gdzie walczył o awans do finału kwalifikacji do Grand Prix w 2007 roku. W ostatniej serii będą już pewnym awansu do turnieju w Vetlandzie także prowadził, ale na jednym z łuków nie opanował motocykla i uderzył w bandę. Zawodnik stracił na chwilę przytomność, a lekarze stwierdzili wstrząs mózgu. Andersen zaraz po zawodach w Tarnowie odwołał starty w tym tygodniu w lidze szwedzkiej i angielskiej, na pewno także nie zdecyduje się na jazdę w Polsce.

    W meczu z Adrianą zastąpi go Piotr Świderski, który jednak ostatnie tygodnie spędził na rehabilitacji po kontuzji obojczyka. Treningi wznowił dopiero przed tygodniem. Czy brak Andersena znacznie zwiększy szanse "Aniołów"? - Dla nas jest to mecz o wszystko. Do Wrocławia jedziemy wygrać, niezależnie czy Atlas będzie osłabiony czy w optymalnym składzie - zapowiada trener Jan Ząbik.

    Tylko zwycięstwo

    Dla torunian jest to ostatnia szansa, żeby samemu decydować o swoim losie. Jeżeli Adriana straci punkty w stolicy Dolnego Śląska straci jednocześnie niemal wszelkie szanse na awans do pierwsze czwórki. W takiej sytuacji będzie już tylko liczyć na porażkę Budleksu/Polonii z Atlasem w ostatniej kolejce. A to może okazać się mało prawdopodobne.

    Torunianie wybiorą się do Wrocławia w optymalnym składzie, z Bjarne Pedersenem i Nielsem Kristianem Iversenem na czele. W świetnej formie jest Wiesław Jaguś, punkty powinien zdobywać we Wrocławiu także Adrian Miedziński. Niewiadomą jest forma Karola Ząbika, który we wtorkowym meczu ligi szwedzkiej nie zdobył ani jednego punktu. Jeżeli powtórzy taki występ w piątek "Anioły" nie mają na co liczyć. Prosto ze Szwecji junior pojechał do duńskiego tunera Briana Kargera. Warto przypomnieć, że rok temu właśnie Ząbik był najlepszym zawodnikiem meczu we Wrocławiu, a wówczas Adriana odniosła sensacyjne zwycięstwo.

    Ważnym ogniwem drużyny będzie na pewno Krzysztof Słaboń. On akurat na Stadionie Olimpijskim spędził cztery ostatnie sezonu i doskonale zna tamtejszy tor. A to może okazać się kluczem do sukcesu. Niedawno z nawierzchnią przygotowaną przez Marka Cieślaka nie poradzili sobie jednak takie asy jak Tomasz Gollob i Tony Rickardsson. Trener Ząbik zapewnia jednak, że tym razem nie dopuści do nie regulaminowego toru.

    - Po pierwsze, mecz będzie pokazywany w telewizji i nie sądzę, żeby wrocławianie w tej sytuacji ryzykowali. Po drugie, mam zamiar dokładnie obejrzeć tor przed meczem. Znam się na tym doskonale i na pewno wszystkie zastrzeżenie będę potrafił przekazać sędziemu - podkreśla szkoleniowiec.

    W sobotę toruńskich żużlowców czeka kolejne trudne zadanie: na własnym torze podejmą Unię Leszno. teoretycznie będą wtedy faworytami, ale w ostatnich latach "Byki" były wyjątkowo trudnym przeciwnikiem dla "Aniołów". Przed dwoma laty tylko defekt Rafała Dobruckiego odebrał gościom remis, w ubiegłym sezonie Unia niespodziewanie wygrała 49:41, choć w tabeli była klasyfikowana znacznie niżej.

    Kciuki za "Byki"

    Bardzo ważny mecz dla Adriany będzie się toczył w piątek w Lesznie, gdzie Unia podejmie Budlex/Polonię. Dla torunian korzystniejsze będzie zwycięstwo gospodarzy, ale bydgoszczanie zapowiadają walkę o trzy punkty. Losy bonusa są raczej przesądzone, bo w pierwszym meczu podopieczni Zdzisława Ruteckiego zwyciężyli 60:30.

    Grudziądzkie nadzieje

    Żużlowcy GTŻ Grudziądz mają jeszcze teoretyczne szanse na awans w tabeli przed drugą rundą. Warunkiem są jednak dwa zwycięstwa w ostatnich kolejkach. W piątek grudziądzanie jadą do Lublina, który także przed sezonem miał wielkie aspiracje. Teraz obie ekipy dzielą w tabeli tylko dwa punkty.

    Trener GTŻ Andrzej Maroszek ponownie wystawia do boju jedynie krajowy skład, który sprawdził się w ostatnim pojedynku z Intarem Ostrów. - Nie ma sensu płacić obcokrajowcom, którzy zdobywają po sześć punktów - tłumaczy szkoleniowiec.

    Pozostałe pary

    Ekstraliga: Marma Rzeszów - Unia Tarnów. Mecz RKM Rybnik - Włókniarz został rozegrany awansem (43:47).

    I liga: Start Gniezno - KSŻ Krosno, Intar Ostrów - Stal Gorzów, ZKŻ Zielona Góra - pauzuje.

    Relacje ze spotkań pomorskiech żużlowców, w Radiu GRA oraz w Radiu PiK.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo