Koniec rządzenia z tylnego siedzenia

    Koniec rządzenia z tylnego siedzenia

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński został wczoraj desygnowany na premiera przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej prezydent przyjął dymisję Kazimierza Marcinkiewicza, powierzając mu dalsze pełnienie obowiązków do czasu powołania nowego rządu.

    Przed południem rząd Marcinkiewicza spotkał się na ostatnim posiedzeniu. Odchodzący premier pożegnał się z ministrami, dziękując im za współpracę.


    Z Kancelarii Premiera Marcinkiewicz udał się do Pałacu Prezydenckiego, gdzie odbył rozmowę z Lechem Kaczyńskim i na jego ręce złożył rezygnację. Po spotkaniu prezydent powiedział, że przyjmując dymisję rządu, podziękował Marcinkiewiczowi za - jak podkreślił - "bardzo dobre" wyniki rządzenia.


    Prezydent Kaczyński poinformował, że rozmowa z odchodzącym premierem dotyczyła spraw związanych z Warszawą, ponieważ Marcinkiewicz jest kandydatem PiS na prezydenta stolicy w jesiennych wyborach samorządowych (Kaczyński był włodarzem stolicy).


    - Dochodzi dziś do zmiany gabinetu - rzeczy normalnej w demokracji. Tym razem zmiana ta następuje w ramach tej samej formacji politycznej - powiedział wieczorem prezydent Lech Kaczyński po wręczeniu Jarosławowi Kaczyńskiemu aktu desygnowania na premiera.


    Prezydent wyraził przekonanie, że nowy rząd Jarosława Kaczyńskiego będzie kontynuować dzieło tworzenia "zrębów IV Rzeczypospolitej". - Jestem najświęciej przekonany, że dzieło to będzie kontynuowane.


    - Polska potrzebuje głębokiej przebudowy - ocenił Jarosław Kaczyński. - Dzieło podjęte przez gabinet Kazimierza Marcinkiewicza będzie kontynuowane - zapewnił J. Kaczyński. Jak zaznaczył, praca nowego gabinetu będzie koncentrowała się na wszystkim, co zmierza do naprawy Rzeczypospolitej.


    Wicepremier, lider Samoobrony Andrzej Lepper zapytany w Olsztynie, czy może dojść do zerwania umowy koalicyjnej powiedział dziennikarzom, że "nic takiego nie nastąpi".


    O premierze Jarosławie Kaczyńskim powiedział, że jest to osoba kompetentna i organizacyjnie bardzo dobrze przygotowana do objęcia stanowiska.


    - Nie będzie podejrzeń, że ktoś rządzi z tylnego siedzenia. Samoobrona uważała od początku, że na czele rządu powinien stanąć szef największej partii i cieszymy się z tego, że tak będzie - podkreślił wicepremier.


    Lepper ocenił, że do tej pory z realizacją umowy było "różnie", a konieczne jest przyspieszenie.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo