Sośno odrzucone

    Marietta Chojnacka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Czytelnik z Sośna przypomniał, że starosta obiecywał, że pracę w Domu Dziecka w Więcborku dostaną mieszkańcy wszystkich czterech gmin powiatu sępoleńskiego. Sośno jednak nie miało szczęścia.

    - Pięć ofert złożyli mieszkańcy Sośna z wyższym wykształceniem - mówi Czytelnik. - I nikt nie dostał pracy.


    Zapytaliśmy Zofię Mueller, szefową Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, która wraz czterema innymi członkami komisji wybierała przyszłych pracowników, dlaczego Sośno pominięto. - Nie interesuje mnie, co obiecał starosta, bo komisja , która wraz z psychologiem decydowała, kogo przyjąć, stała na stanowisku, że zatrudnione zostaną osoby najlepsze, spełniające warunki nie tylko wykształcenia i kwalifikacji zawodowych, ale również pod względem charakterologiczno-osobowościowym - powiedziała nam Mueller.


    Wśród wychowawców, opiekunów nocnych i księgowych nie ma osoby z Sośna. Są osoby z Więcborka (siedem etatów), Sępólna (cztery) oraz dwie z Kamienia i jedna z Wierzchucina Królewskiego. - To bezkonkurencyjna kandydatura na wychowawcę i ją wzięliśmy, choć nie jest z naszego powiatu - zapewnia Mueller. - Kandydaci z Sośna gorzej wypadli, choć pracownica pomocy społecznej w Sośnie będzie pracownikiem socjalnym. Niestety, mieszka w Zbożu.


    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo