Muszę inwestować

    Rozmawiał Joachim Przybył

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Rozmowa z WIESŁAWEM JAGUSIEM, żużlowcem Adriany Toruń
    - Trener Ząbik zapowiada, że w niedzielę powalczycie nie tylko o zwycięstwo, ale także o punkt bonusowy.
    - Na pewno będziemy próbować, choć straty są spore. Pewnym ułatwieniem będzie brak w zespole rywali Grega Hancocka, który jest w doskonałej formie w tym sezonie. Z drugiej strony często w takich sytuacjach znajduje się zawodnik, który nagle zaczyna robić dużo punktów.

    - Teraz macie 22 punkty do odrobienia, ale z bardzo mocną Unią Tarnów były 24 punkty przewagi...
    - No właśnie, były.
    Teraz nie wiadomo, jak będzie w niedzielę. Przeciwko Unii wszystko nam zagrało idealnie, wszyscy zawodnicy pojechali na swoim najwyższym poziomie. To nie jest powiedziane, że tak będzie za każdym razem.

    - Ale nie sposób nie zauważyć, że w tym roku doskonale wykorzystujecie atut swojego toru. W poprzednich sezonach było z tym różnie...
    - Staramy się nie zmieniać nawierzchni. Nie kombinujemy przed każdym meczem, żeby zrobić tor przeciwko przeciwnikowi. Tak zdarzało się często w poprzednich sezonach, ale równie często obracało się to przeciwko nam. Lepiej przygotować nawierzchnię pod siebie. Każdy z nas ma przynajmniej jeden silnik, który jest dopasowany do właśnie takiego toru. W takiej sytuacji w "ciemno" wybiera się ten sprzęt i wszystko powinno zagrać idealnie.

    - Jest szansa, że choćby zbliżoną dyspozycję będziecie reprezentowali w meczach wyjazdowych w najbliższym czasie?
    - Szansa jest na pewno, ale generalnie w tym sezonie mecze wyjazdowe są bardzo trudne. Zresztą nie tylko dla nas. Wystarczy spojrzeć na inne wyniki. Wyjątkiem jest Unia Tarnów, która na początku trochę punktów zdobywała na obcych, a ostatnio Atlas Wrocław. Nam nie jest łatwo, bo jednak mamy słabszy skład od tych dwóch zespołów. I tak moim zdaniem powinniśmy się cieszyć, że nasza sytuacja jest tak dobra w tabeli. Walczymy o pierwszą czwórkę, choć z pewnością nie będzie łatwo.

    - Zarząd klubu nie ukrywa, że brakuje płynności finansowej. Zaległości utrudniają kolejne starty?
    - To z pewnością nie jest komfortowa sytuacja, ale tak jest prawie we wszystkich polskich klubach. Zawsze można dorobić sobie w innych ligach i generalnie wystarcza pieniędzy. Dla mnie to o tyle ważne, że cały sezon muszę inwestować w sprzęt. Jak raz przestanę, to od razu skończą się dobre wyniki.

    - Ostatnio jesteś w doskonałej formie. Cztery zwycięstwa w Szwecji, pięć w ćwierćfinale Indywidualnych Mistrzostw Polski. Podobnie będzie w niedzielę?
    - Faktycznie, moja forma rośnie ostatnio bardzo wyraźnie. Co prawda ćwierćfinał mistrzostw Polski nie był mocno obsadzony, ale zawsze liczą się zwycięstwa. A jak będzie w niedzielę? Chciałbym podtrzymać dyspozycję.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo