24 godziny na sąd

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Projekt nowelizacji przepisów prawa karnego zakładający wprowadzenie sądów 24-godzinnych trafił do sejmowej komisji nadzwyczajnej ds. zmian w kodyfikacjach.

    Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, przedstawiając projekt, powiedział, że wprowadzenie sądów 24-godzinnych pozwoli na zmniejszenie poczucia bezkarności wśród chuliganów i podniesie poczucie bezpieczeństwa wśród wszystkich obywateli.


    Zmiany wprowadzają stałe dyżury w sądach, pozwalające karać chuliganów złapanych na gorącym uczynku w 24 godziny od jego popełnienia. Sądy 24-godzinne miałyby zajmować się sprawami tzw. występków chuligańskich, a także kierowcami zatrzymanymi za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.


    Arkadiusz Mularczyk (PiS) powiedział, że klub popiera rządowy projekt, ponieważ daje on społeczeństwu nadzieję, że zostanie podjęta skuteczna walka z przestępczością w naszym kraju.


    Według Cezarego Grabarczyka (PO), pieniądze, które trzeba by wydać na wprowadzenie sądów 24-godzinnych, lepiej przeznaczyć na poprawę sytuacji w więziennictwie. - Teraz certyfikowani przestępcy chodzą po ulicach, bo nie ma dla nich miejsc w więzieniach. Co będzie, gdy te sądy ruszą - mówił Grabarczyk.


    Michał Tober (SLD) pytał, czy Ziobro równie szybki, jak przy karaniu chuliganów i kierowców prowadzących po pijanemu, będzie "wobec chuliganów w rządzie". Pytał też o sformułowanie z uzasadnienia projektu, w którym zapisano, że zmiany mają poprawić poczucie bezpieczeństwa "prawomyślnych obywateli". - Panie ministrze, prawomyślni i nieprawomyślni obywatele są na Białorusi, według prezydenta Łukaszenki, a nie w Polsce - mówił Tober.


    Ziobro odpowiedział, że chodzi o ludzi, którzy szanują prawo.


    Alina Gut (Samoobrona) powiedziała, że prawnicy nie mogą tak układać prawa, by jedynie chronić prawa osób dopuszczających się przestępstw.


    Piotr Ślusarczyk (LPR) zastanawiał się, czy, sądy poradzą sobie z nawałem pracy, czy nie ugrzęzną w mnogości spraw.


    Posłowie zajęli się też projektem nowelizacji Kodeksu pracy, ograniczającym pracę w niedziele i święta. Według projektu LPR, zakaz pracy obowiązywałby w niedzielę i święta w hiper- i supermarketach. Praca dozwolona byłaby m.in. w firmach zatrudniających do dziesięciu pracowników, prowadzących sprzedaż artykułów żywnościowych.


    Parlamentarzyści debatowali również nad wprowadzeniem do Kodeksu pracy zakazu zwalniania kobiet wracających do pracy po urodzeniu dziecka. Projekt PiS zakłada zakaz zwalniania kobiet z pracy do 3 lat po urodzeniu dziecka. Projekt SLD, oprócz 18-miesięcznego okresu ochronnego, zakłada zwiększenie wymiaru podstawy składki emerytalno-rentowej dla osób będących na urlopie wychowawczym.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo