Czeski balet po polsku

    Czeski balet po polsku

    ANNA STASIEWICZ

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    - Jaka jest kondycja polskiego baletu? - pytał publiczność Sławomir Pietras, zapowiadający spektakle podczas XIII Bydgoskiego Festiwalu Operowego. Po obejrzeniu wieczoru baletowego w wykonaniu zespołuTeatru Wielkiego-Opery Narodowej, można stwierdzić, że dobra.
    Tancerze zabrali publiczność w podróż po różnych stylach baletu, od klasycznego po niemal nowoczesny taniec. Autorem choreografii jest Jiri Kylian, Czech, który od wielu lat mieszka za granicą. Pracował między innymi w Stuttgarcie, a obecnie współpracuje z Nederlands Dans Theater. Kylian swoją pierwszą choreografię napisał w wieku 11 lat, ale nikomu jej nie pokazał. Swój talent mógł szlifować na najlepszych scenach Europy, dzięku stypendium w Royal Ballet School w Londynie.
    Warszawa starała się o współpracę z Kylianem od 20 lat. Wieczór baletowy "Bridges of time", który do Bydgoszczy przywiózł zespół Teatru Wielkiego-Opery Narodowej, jest przeglądem dokonań wybitnego choreografa z lat 1982-1988. Kolejno oglądamy "Wesele" do muzyki Strawińskiego, "No more play" do muzyki Weberna oreaz "Petite mort" i "Sechs tanze" do muzyki Mozarta.
    Wielbiciele klasyki byli z pewnością zadowoleni bardziej z drugiej części, kiedy artyści tańczą do muzyki Mozarta. 'Petite mort" to choreografia na sześciu mężczyzn, sześć kobiet i sześć floretów. Te florety faktycznie partnerują w tańcu, a czasem wydają się bardziej niesforne i uporczywe niż partner z krwi i kości. "Sechs tanze" ma z kolei wiele elementów humorystycznych, co w balecie nie jest rzeczą zbyt częstą. O wiele bardziej surowe wydają się dwa pierwsze utwory czyli "Wesele" i "No more play". "Wesele" w ujęciu Strawińskiego to rytuał związku małżeńskiego, zgodnie z tradycją aranżowanego przez rodziców panny młodej i pana młodego. W "No more play" mamy z kolei wrażenie, jakby zaproszono nas do udziału w grze, której reguły zostały zatajone lub w ogóle nigdy nie zostały określone.
    Warszawscy tancerze pokazali więc, że kondycja rodzimego baletu jest dobra, a choreografowie tej klasy co Jiri Kylian nie muszą się obawiać współpracy z artystami polskich scen operowych.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo