Wstydliwy dymek

    Marietta Chojnacka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Na ostatniej sesji wiceprzewodniczący Rady Powiatu Oskar Pasternacki apelował o wprowadzenie zakazu palenia pod salą obrad.

    Z medycznego punktu widzenia


    Oskar Pasternacki, lekarz z Kamienia stosunkowo rzadko zabiera głos na sesji. Tym razem jego interpelacja wywołała ożywione dyskusje.


    - Nasza kadencja dobiega końca - przypomniał Pasternacki. - Jedna trzecia naszego składu to służby medyczne. Uważam, że właściwym krokiem byłoby wprowadzenie zakazu palenia pod salą Lucjana Prądzyńskiego, w której obradujemy.


    Faktycznie w Radzie Powiatu jest aż czworo lekarzy i pielęgniarka. Zdecydowana większość radnych nie pali, ale


    Wniosek trafił do starosty. - Za bardzo nie mamy co w tej sprawie robić, bo obowiązuje uchwała Rady Miejskiej o zakazie palenia - wyjaśnia starosta Stanisław Drozdowski.


    Zamach na demokrację?


    Zapytany przez "Pomorską", co w takim razie robią przed salą obrad popielnice, odpowiada, że mogłyby zniknąć, ale wówczas trzeba wyznaczyć inne miejsce palenia.


    Interpelacja Pasternackiego póki co czeka, ale tuż po jego wystąpieniu paląca część radnych i gości ruszyła p do popielniczek w holu przed salą Prądzyńskiego na przysłowiowego dymka. - Tu jest oficjalna palarnia na sesje i nam palaczom chce się je odebrać - mówili palacze. - To zamach na demokrację. Czy my już całkiem jesteśmy wyrzucani poza nawias społeczeństwa?

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo