Oszuści bez koncesji

    Oszuści bez koncesji

    Agata Kozicka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wziął na celownik nieuczciwych sprzedawców paliw. Zapowiada częstsze odbieranie koncesji i wysokie grzywny. Prokuratorom wytyka nieskuteczność.
         Koncesje nieuczciwym sprzedawcom paliw ma odbierać Urząd Regulacji Energetyki. Minister Ziobro zwrócił się o to do ministra gospodarki, nadzorującego URE.
         Według Ziobry, prezes urzędu ma bardzo szerokie uprawnienia. Może np. cofnąć prawo do handlu paliwem jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego. - Nie musi czekać na prawomocne orzeczenie sądu - twierdzi minister.
         - Korzystamy z tych uprawnień - zapewnia Lesław Żarski, naczelnik wydziału przedsiębiorstw paliwowych w URE. - W tej chwili prowadzimy w całym kraju 30 postępowań w sprawie cofnięcia koncesji.
         
    Groźba utraty koncesji na razie nie zawisła nad żadną stacją paliw w naszym regionie. - Czasami dotkliwsza jest wysoka grzywna - zaznacza Żarski. I takiej może spodziewać się stacja Ol-Ol w Osielsku. - Podczas dwóch kontroli jakość paliwa okazała się bardzo zła, a prokuratura sprawę umorzyła - mówi Tadeusz Klein z bydgoskiej inspekcji handlowej.
         Jakość sprzedawanego w Polsce paliwa jest coraz gorsza - wynika z podsumowania kontroli przeprowadzonych przez inspekcje handlowe. W naszym regionie na 112 kontroli wykryto nieprawidłowości w 11 przypadkach. W niektórych próbkach dopuszczalna zawartość siarki była kilkakrotnie przekroczona, a to jest zabójcze dla silników samochodowych.
         Kontrole przeprowadzają wojewódzkie inspektoraty inspekcji handlowej. O każdej nieprawidłowości informują prokuraturę, która może skierować sprawę do sądu. Ten może ukarać nieuczciwego właściciela stacji grzywną do miliona złotych lub karą więzienia do 3 lat.
         Ale wymiar sprawiedliwości rzadko korzysta z tych kar. - Na siedem zawiadomień o złej jakości paliwa w czterech przypadkach prokuratura umorzyła postępowanie. Sąd dotychczas ukarał tylko jedną stację grzywną w wysokości 2 tysięcy zł - mówi Tadeusz Klein.
         Prokurator krajowy Janusz Kaczmarek przyznaje, że "efekty prokuratorsko-sądowe" walki ze sprzedażą złego paliwa są marne. W latach 2004-2005 łącznie sądy orzekły kary grzywny na kwotę 141 tys. zł. Urząd Regulacji Energetyki był mniej powściągliwy. W ubiegłym roku ukarał jednak tylko 11 nieuczciwych właścicieli stacji na łączną kwotę ponad 2 mln zł.
         Zbigniew Ziobro żąda od prokuraturów większej skuteczności. Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało im specjalną instrukcję. Mają domagać się m.in. wysokich grzywien za fałszowanie paliw, a w skrajnych przypadkach również cofnięcia koncesji.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo