Nawet tabliczki na domach

    Nawet tabliczki na domach

    Barbara Zybajło

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    W poniedziałek na spotkaniu zainteresowanych tworzeniem grzybowej wioski w Krzywogońcu rozmawiano o planach na przyszłość. Czy uda się rozwinąć projekt tak, aby mieszkańcy i turyści byli zadowoleni?
         Przypomnijmy, Krzywogoniec ma wabić turystów grzybowym wystrojem, a skojarzenia z pełnym koszykiem mają się stać jego wizytówką. Na razie wjeżdżających do wioski witają grzybowe tablice, ale projekt zakłada, że będzie tam można nie tylko zebrać dorodne prawdziwki i podgrzybki, ale także na miejscu je przerobić, ususzyć, a nawet wziąć udział w mykologicznych warsztatach i nauczyć się, jakie grzyby można zbierać.
         Na poniedziałkowym spotkaniu dyskutowano o planach na ten rok. - Ustaliliśmy, że jak będę chodził z nakazami płatniczymi, to zapytam, kto jest zainteresowany tabliczkami z numerami domów w kształcie grzyba - mówi Jan Maniowski, sołtys Krzywogońca. - Mamy nadzieję, że znajdą się chętni, którzy zechcą je zamontować. Nie wiemy jeszcze, jak wyglądać będą koszty, bo może uda się napisać jakiś projekt i pieniądze się znajdą. Ale tego nie jesteśmy pewni.
         
    Jutro w Tleniu Krzywogoniec pokaże stowarzyszeniom skupionym w grupie Lider +, jak pracowano nad projektem. W przyszłym tygodniu natomiast o grzybowej wiosce dowiedzą się w Inkubatorze Przedsiębiorczości w Debrznie.
         
    O grzybach nie zapomniano nawet wczoraj na zakończeniu zimowiska, które podsumowano w gospodarstwie Heleny Pałkowskiej. - Choć jest zima, też wspomnieliśmy o grzybach - dodaje Maniowski. - Korzystamy z każdej okazji, żeby propagować nasz pomysł - do tego każde miejsce jest dobre.
         

    Komentarze

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo