"GAZETA", SŁUCHAM!

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Bezpłatna infolinia: 0 800-170-755 E-mail: [email protected]
         Czytelnik z Włocławka: - Jestem oburzony lekceważeniem przez rząd niebezpieczeństwa, jakie może stanowić włocławska tama. 20 milionów złotych, które przekazano z budżetu na Świątynię Opatrzności Bożej należało skierować na ratowanie tamy!
         Marian
    z Bydgoszczy: - Ręce mi opadły, gdy usłyszałem, że to nie minister Jurgiel, który wysłał limuzynę po ojca Rydzyka, a dziennikarze, którzy sprowokowali całą akcję mają zostać ukarani. Taki wniosek wyszedł ze strony eurodeputowanych LPR. Po raz kolejny okazało się, że w naszym kraju normalność to towar deficytowy.
         Jan z Torunia: - Naszemu wojewodzie już woda sodowa uderzyła do głowy, skoro żąda, aby go witać na progu Urzędu Marszałkowskiego. Może należy dorzucić jeszcze orkiestrę i pierścień do całowania?
         Czytelnik z powiatu świeckiego: - W ślad za lekarzami protestującymi z powodu zbyt niskich zarobków powinni pójść też nauczyciele. Ta grupa zawodowa jest dyskryminowana w naszym kraju pod względem finansowym. Bo 1000 złotych dla nauczyciela rozpoczynającego pracę, a 1700 złotych dla osoby z wieloletnim stażem to kpiny!
         Włodzimierz z Bydgoszczy: - Wykształcenie lekarza kosztuje w Polsce od 500 tysięcy do 1 miliona złotych. Tyle, że po skończeniu studiów coraz więcej z nich wyjeżdża za granicę. A więc wszyscy Polacy sfinansowali naukę ludziom, którzy swoją wiedzę sprzedają w innych krajach. Dlatego uważam, że albo wyjeżdżający młodzi lekarze powinni zapłacić za studia, albo państwa, które ich przyjmują winny zrekompensować Polsce koszty.
         Irena z powiatu bydgoskiego: - Brawa dla telewizji Trwam za niedzielny reportaż dotyczący budowy galerii Astoria na miejscu zabytkowych obiektów. Nareszcie dostaliśmy całą prawdę o powiązaniach bydgoskich notabli z kapitałem zagranicznym.
         Tadeusz z Osieka: - Osoby wchodzące w skład rządu powinny mieć nieposzlakowaną opinię. Wiceminister Schreiber takiej nie ma, bo zostawił po sobie w Bydgoszczy spore długi.
         Opinie Czytelników nie zawsze są zgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo