Rozmawiał MARCIN DROGORÓB

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Rozmowa<br>z DANIELEM LASZKIEWICZEM,<br>napastnikiem TKH
    - Wróciłeś z turnieju EIHC w Grodnie prosto na ostatnie trzy mecze PLH. Jak oceniasz swój powrót do kadry?
    - Na pewno był to bardzo pożyteczny sprawdzian formy. Zagraliśmy z bardzo trudnymi przeciwnikami z grupy A - Białorusią i Ukrainą. Z tym drugim rywalem można było wygrać, przy stanie 2:3 gdybyśmy pokusili się o wyrównującą bramkę to mecz mógł potoczyć się inaczej. Z kolei Białorusini wypunktowali na s 8:1 z czego pięć bramek padło gdy graliśmy w osłabieniu.
    Wychodzą w takich imprezach nasze nawyki ligowe, łapiemy głupie kary. Dlatego cała reprezentacja będzie naciskać na sędziów by gwizdali nam tak jak się to robi na imprezach międzynarodowych. Co do mnie to nie jestem od oceniania własnej osoby. Najlepiej zrobi to trener.

    - Liczysz na powołanie na mistrzostwa świata do Estonii?
    - Dużo będzie zależeć od mojej postawy w ostatnich meczach ligowych i od tego czy TKH zagra w finałach play off. Jeśli będziemy grać o medal, to szanse moje i chłopaków na grę w kadrze wzrosną. Druga sprawa to kwestia powołań z zagranicy, ilu graczy zdecyduje się przyjechać na kadrę. Na razie koncentruję się więc na meczach z Sanokiem, Cracovią i Sosnowcem.

    - W jakiej jesteś dyspozycji po powrocie z Grodna?
    - Nie ukrywam, że jestem zmęczony. To była wyczerpująca impreza, przez trzy dni graliśmy na wysokich obrotach, potem dzień odpoczynku i podróż do Sanoka. Ale ja zawsze potrafię zacisnąć zęby i grać. Teraz musimy dać z siebie dwieście procent.

    - No właśnie i tak przechodzimy do kluczowych spotkań w PLH. Masz pomysł na wygranie tych trzech spotkań (rozmawialiśmy przed środowym meczem w Sanoku - przyp. red)?
    - Przede wszystkim nie możemy łapać głupich kar i nie zostawiać rywalom na lodzie wolnej przestrzeni. Cracovia to trudny rywal, ale już w Krakowie pokazaliśmy że potrafimy z nimi wygrywać. Mobilizować specjalnie nikogo nie trzeba. No i skuteczność. Musimy wykorzystywać sytuacje podbramkowe. Sądzę, że stać nas na trzy wygrane, a czy to da awans do play off, zobaczymy.

    - Wczoraj rozpoczął się olimpijski turniej hokeja na lodzie w Turynie. Miałeś okazję oglądać pierwsze spotkanie Szwecji z Kazachstanem?
    - Niestety, nie mieliśmy takiej możliwości. Po prostu obowiązuje pewien rytm dnia przed meczem. Spotkanie z KH Sanok jest w tym momencie najważniejsze. Z kolei o wiele ciekawsze pojedynek Rosji ze Słowacją zacznie się o 20.00 gdy będzie w autobusie w drodze powrotnej do Torunia.

    - Z pewnością masz swoich faworytów w Turynie?
    - Ciężko cokolwiek powiedzieć o sile ekip, jeśli się ich nie widzi na lodzie. Po pierwszych meczach grupowych na pewno będzie wiadomo coś więcej. Sadzę, że o złoto może walczyć Rosja, Szwecja i Kanada. Właśnie w takiej kolejności.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo