Zdjęcie autora materiału

    Gazeta Pomorska

    DZIADY CZĘŚĆ II Czyli: Przemyśleń kilka kibica Polonii ze szczyptą ironii w sezonie 2002/2003 Parafraza dramatu Adama Mickiewicza W interpretacji Aleksandra Adamczyka (klasa III c)
    NOWY PREZES BTŻ - TRENER - CHÓR KIBICÓW- KAPLICA, WIECZÓR
    Najkrótsze wyrazy: “tak" i “nie"
    Wymagają najdłuższego zastanowienia
    Pitagoras

    NOWY PREZES BTŻ
    Już straszna północ przybywa,
    Zamykajcie drzwi na kłódki;
    Weźcie smolny pęk łuczywa,
    Stawcie w środku kocioł wódki.
    A gdy laską skinę z dala,
    Niechaj się wódka zapala.
    Tylko żwawo, tylko śmiało.

    TRENER
    Jużem gotów.

    NOWY PREZES BTŻ
    Daję hasło.

    TRENER
    Buchnęło, zawrzało
    I zgasło.

    NOWY PREZES BTŻ
    Dalej ty z najcięższymi winy,
    Coś bankruta z mistrza kraju
    Zrobił swoimi przewiny

    CHÓR KIBICÓW
    A w Polonii ciemno wszędzie,
    A w Polonii głucho wszędzie,
    Co to będzie, co to będzie,
    Gdy Polonii już nie będzie?

    NOWY PREZES BTŻ
    Wszelki duch! Jakaż potwora!
    Widzicie w oknie upiora?

    WIDMO BYŁEGO PREZESA POLONII
    (za oknem)
    Sportowcy, czyż mnie nie znacie?
    Taką krótką pamięć macie?
    Prezesem klubu byłem nie lada
    A teraz zszedłem na Dziada.
    Dla was jak wuj byłem
    Lecz się szybko z stąd zmyłem.
    Każdy żale swe wylewa
    I Ci z prawa, i Ci z lewa.
    Prokurator o coś mnie wini.
    A kto mnie prezesem uczynił?
    A któż będzie mój obrońca?
    Nie masz, nie masz mękom końca!

    CHÓR KIBICÓW
    Każdy go o coś wini
    A kto go prezesem uczynił?
    A któż mu będzie obrońca? ·
    Nie masz, nie masz mękom końca!

    NOWY PREZES BTŻ
    A czegoż potrzeba dla duszy,
    Aby uniknąć katuszy?

    WIDMO BYŁEGO PREZESA POLONII
    Takie mnie pragnienia bolą,
    Czy sędziowie mi pozwolą,
    Aby w jakimś klubie w kraju
    Znaleźć choćby rąbek raju.
    Każdy mnie o coś wini
    Kto ze mnie prezesa uczyni?
    Prezes klubu w małej wsi
    Uspokoi nerwy mi.

    CHÓR KIBICÓW
    Każdy go o coś wini,
    Kto z niego prezesa uczyni?

    PROKURATOR
    Nie lubisz nie być prezesem,
    A pomnisz, jak roku pewnego
    W matactwa wplątałeś się straszne
    Na mocy kontraktu jednego?
    Przed sądem toczy się sprawa
    O co? O lewe umowy,
    Które ty z ludźmi zawarłeś
    Czy w klubie stary, czy nowy.
    Na stadion wyszli piłkarze,
    Lecz nie dla bramek i goli
    Z miotłą ich wysłać pan każe
    Niczym zwyczajnych roboli.
    Bo skąpił Prezes pieniędzy,
    Choć nigdy nie zaznał nędzy.
    I dla klubowych włości
    Nie miałeś panie litości.

    CHÓR SPORTOWCÓW
    Hej, juniorzy, seniorzy
    I my nie znajmy litości!
    Dla pana prezesa włości
    I porachujmy mu kości.
    Bo kto tuła się po sądzie,
    Ten w żadnym klubie nie osiądzie

    SPORTOWIEC
    Nie lubisz być bez pracy
    Pomnisz jak pewnej jesieni
    Przyszliśmy po kontrakt, biedacy,
    Tułaczką po klubach zmęczeni
    "Panie!" - wołamy ze łzami -
    "Zlituj się nad sierotami!"
    Ale ty panie, bez duszy!
    Hulając w pijanej ochocie,
    Przewalając się po złocie,
    Trenerowi rzekłeś z cicha:
    "Żaden na tor nie wyruszy!
    Przegoń juniorów do licha!"
    Posłuchał trener niecnota,
    Ochroniarz wywlekł za wrota.
    Dla naszych chudych kości
    Nie znałeś panie litości.

    CHÓR SPORTOWCÓW
    Hej, juniorzy, seniorzy
    I my nie znajmy litości!
    Niech głód dziś prezesa morzy
    Za nasze chude kości.

    WIDMO BYŁEGO PREZESA
    Nie ma, nie ma dla mnie rady!
    Nie dla mnie, nie dla mnie Dziady!
    Tak muszą dręczyć mnie nerwy,
    Sprawiedliwe zrządzenia Boże!
    Bo kto mataczył bez przerwy,
    Temu nikt już nie pomoże.

    CHÓR KIBICÓW
    Tak, muszą dręczyć cię nerwy,
    Sprawiedliwe zrządzenia Boże!
    Bo kto mataczył bez przerwy,
    Temu nikt już nie pomoże.

    NOWY PREZES BTŻ
    Gdy nic tobie nie pomoże,
    Idźże sobie precz, nieboże.
    A kto prośby nie posłucha,
    W Imię Ojca, Syna, Ducha.
    Czy widzisz Pański krzyż?
    A kysz, a kysz, a kysz!

    CHÓR KIBICÓW
    A kto prośby nie posłucha,
    W imię Ojca, Syna, Ducha.
    Czy widzisz Pański krzyż?
    A kysz, a kysz, a kysz!
    (Widmo znika)

    NOWY PREZES BTŻ
    Podajcie mi, drodzy kibice,
    Te serpentyny na koniec laski.
    Wszyscy podnieście gromnice
    I spalcie te cienkie paski!

    CHÓR KIBICÓW
    A w Polonii ciemno wszędzie,
    A w Polonii głucho wszędzie,
    Co to będzie, co to będzie,
    Gdy Polonii już nie będzie?

    NOWY PREZES BTŻ
    Teraz wy, pośrednie duchy,
    Coście u tego padołu
    Ciemnoty i zawieruchy
    Żyłyście z ludźmi pospołu;
    Dzięki wam mistrzostwa i straty
    Spłacać was trzeba na raty.
    Która dotąd z czystym skrzydłem
    Niebieskiej nie przeszła bramy,
    Was tym światłem i kadzidłem
    Zapraszamy, zaklinamy.

    CHÓR KIBICÓW
    Mówcie, komu czego braknie,
    Kto z was pragnie, kto z was łaknie.

    NOWY PREZES BTŻ
    Piękny kask ma na głowie
    Zobaczmy, co nam powie.
    To w kraju najlepszy żużlowiec,
    To były bydgoski sportowiec.
    By zaspokoić mistrzowskie żądze,
    Potrzebne mu były klubowe pieniądze.

    WIDMO TOMASZA GOLLOBA
    Piękny kask mam na głowie,
    Posłuchajcie, co wam powiem.
    Jestem w kraju najlepszym żużlowcem,
    Byłem bydgoskim sportowcem.
    By zaspokoić mistrzowskie żądze,
    Potrzebne mi były klubowe pieniądze.
    Tak byłem mistrzem kraju,
    Imię moje u was głośne.
    Trzynastą tutaj przeigrawszy wiosnę,
    Poszedłem do Tarnowa szukać raju.
    Skończone z Polonią lata,
    Myśl moja, nazbyt skrzydlata,
    Nigdy na ziemskiej nie spoczęła błoni.
    Za nowym silnikiem goni,
    Za plastronem, kaskiem na skroni.
    Zawsze między sezonami
    Klub straszyłem kontraktami.
    Aby więcej mieć pieniędzy,
    Choć Polonia była w nędzy.
    Przykro mi, że bez ustanku
    Wiatr mną jak piórkiem pomiata.
    Nie wiem, czy jestem z tego, czy z tamtego świata.
    Tak pośród pierzchliwej fali
    Do mistrzostwa wybrałem drogę,
    Ani wzbić się do tytułu,
    Ani w klubie zostać nie mogę.

    CHÓR KIBICÓW
    Tak pośród pierzchliwej fali
    Do mistrzostwa wybrał drogę,
    Ani wzbić się do tytułu,
    Ani w klubie zostać nie może.

    NOWY PREZES BTŻ
    Czego potrzebujesz, duszeczko,
    Żeby mistrzem świata zostać?
    Jak my pomóc ci możemy?
    Jak temu zadaniu sprostać?
    Czego potrzebujesz, duszeczko,
    Żeby żużlowego sięgnąć nieba?

    WIDMO TOMASZA GOLLOBA
    Nic mnie, nic mnie nie potrzeba!
    Niech kibice klubu mego
    Przyjmą mnie jak swego.
    Bo choć w innym jeżdżę klubie,
    To Polonię ciągle lubię.
    Bo słuchajcie i zważcie u siebie,
    Że według Bożego rozkazu:
    Kto nie był mistrzem świata ni razu,
    Ten nigdy nie może być w niebie.

    CHÓR KIBICÓW
    Bo słuchajmy i zważmy u siebie,
    Że według Bożego rozkazu:
    Kto nie był mistrzem świata ni razu,
    Ten nigdy nie może być w niebie.

    NOWY PREZES BTŻ
    Oto przed moją źrenicą
    Odkryto przyszłe wyroki:
    Jeszcze musisz w Unii Tarnów
    Mistrza podglądać dwa roki,
    A potem staniesz za mistrzowskim progiem,
    A kibice ci wybaczą,
    Gdy na pudle cię zobaczą.
    Lećże sobie z Panem Bogiem.
    A kto prośby nie posłucha,
    W imię Ojca, Syna, Ducha!
    Czy widzisz Pański krzyż?
    A kysz, a kysz, a kysz!

    CHÓR KIBICÓW
    A kto prośby nie posłucha,
    W imię Ojca, Syna, Ducha!
    Czy widzisz Pański krzyż?
    A kysz, a kysz, a kysz!
    (Widmo znika)

    NOWY PREZES BTŻ
    Teraz wszystkie dusze razem,
    Ostatnim wołam rozkazem!
    Wszystkieście wiodły do upadku klubu,
    Teraz wam kibice spuszczą łubu-dubu!

    CHÓR KIBICÓW
    Bierzcie, czego której braknie,
    Która pragnie, która łaknie.

    NOWY PREZES BTŻ
    Zawiedliście kibiców zaufanie
    Noga wasza niech tu nie postanie.
    Zabierajcie swe manatki
    Nim wsadzimy was za kratki.
    Czas odemknąć drzwi Polonii.
    Likwidator już nas goni
    Przeszła północ, kogut pieje
    Skończone Polonii dzieje.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo