Olejowy luksus drąży portfele

    Olejowy luksus drąży portfele

    Tekst i fot. Marietta Chojnacka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Sośno jest w szoku po podwyżkach ciepła, jakie od środy funduje Gminna Spółdzielnia "Samopomoc Chłopska". GS to główny dostarczyciel ciepła do mieszkań spółdzielczych i obiektów gminnych, więc protestów przybywa. Na jutro zaplanowano spotkanie w tej sprawie.
    Olejowy luksus drąży portfele
         GS "Samopomoc Chłopska" ogrzewa ze zmodernizowanej ekologicznej kotłowni olejowej 54 mieszkania sępoleńskiej Spółdzielni Mieszkaniowe, wszystkie budynki gminne. Procentowo gmina pobiera połowę wyprodukowanego ciepła, bloki SM 30 proc., a resztę zużywa GS.
         Od lutego cena gigadżula ma wzrosnąć o 31 proc., a opłaty stałej o 22 proc. Nic dziwnego, że oburzonych nie brakuje, skoro w typowym 47-metrowym mieszkaniu do tej pory za ogrzewanie płacono 360 zł, a od lutego cena ciepła wzrośnie o 130 zł. Do tego dochodzi jeszcze podwyżka ciepłej wody. Metr sześc. kosztuje teraz 17 zł, a od lutego będzie 22,80 zł.
          Trudno uwierzyć
         
    - Oburzenie jest wielkie - mówi przewodniczący Rady Gminy Leszek Stroiński. - Na ostatniej sesji złożyłem interpelację w sprawie podwyżek, bo do tej pory płaciliśmy już bardzo dużo, ale od lutego za ogrzanie 47-metrowego mieszkania mamy płacić 510 zł.
         Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Sępólnie Andrzej Rolla też nie może uwierzyć w prawie 30-procentową podwyżkę.
         Oferta kupna
         
    W Sośnie powiedzenie, że kotłownia utrzymuje cały GS, jest coraz popularniejsze. Sośnieński GS chce sprzedać gminie kotłownię, ale UG w Sośnie twierdzi, że nie ma na to pieniędzy, a poza tym nie jest zainteresowany produkcją ciepła.
         Odbiorcy nie zamierzają ulec. Jutro o podwyżkach z władzami GS radzić będą przedstawiciele Urzędu Gminy Sosno, SM w Sępólnie.
         Franciszek Klóska prezes GS "Samopomoc Chłopska" w Sośnie:
         - Skoro kotłownia to kura znosząca złote jajka, zaproponowaliśmy gminie kupno. Od sezonu 2002-2003, gdy przeszliśmy na ekologiczny olej, nie mamy spokoju przy zmianie cen. Pilnuje nas Urząd Regulacji Energetyki, kosztów nie bierzemy z sufitu. Dopłacamy do każdego gigadżula, więc kotłownia nie może w tej sytuacji przynieść zysku.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo