Wasz Makler

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Tak, ja wiem, że macie Państwo dość polityki. Ja też. Ale przyrzekam: to ostatni raz. W tym tygodniu. Otóż mądrego psychologa, profesora Bogdana Wojcieszke zapytano skąd bierze się głupota polityczna. Odpowiedź naukowca poraziła mnie logiką. Więc bierze się ona stąd, że głosujemy na... uczciwych.
    Lwia część polityków to dość przeciętni, niezbyt inteligentni ludzie, ale nie złodzieje. I jeśli podczas wyborów stajemy przed dylematem, czy głosować na nie do końca uczciwego, ale kompetentnego polityka lub uczciwego idiotę - prawie zawsze skreślamy tego pierwszego. I tu tkwi źródło naszej głupoty politycznej: uczciwy dyletant wprawdzie nie ukradnie milionów, ale jest w stanie rozwalić budżet państwa na dziesiątki miliardów... Ale, ale - skąd ja to znam? Pst, Ziobro czuwa.
    A teraz sprawy poważniejsze. Włodzio Żyrinowski, narodowy socjalista Federacji Rosyjskiej, na posiedzeniu Dumy oświadczył, że jest w stanie zwalczyć epidemię ptasiej grypy. Należy tylko - cytuję - "wszelkimi dostępnymi środkami przekonać ptaki, nawet wędrowne, by zostały na miejscu". A te, które nie dostosują się do poleceń, należy wystrzelać. Na tym właśnie polega geniusz prostoty i prostota geniuszu. Ale ja to już gdzieś słyszałem...
    Na Tajwanie natomiast zapanowała nowa moda, która jest kul, trendy i dżezi. Oto właściciele domowych zwierząt prowadzają swoich ulubieńców do ulicznych wróżbitów, by przepowiedzieli poczciwcom przyszłość. Psy, koty i inne parzystokopytne czekają w zadumie, aż wróżka za pomocą bambusowego patyczka i chińskiego kompasu przywoła sygnały z kosmosu. Ponoć widziano nawet właściciela rybek, który przytaszczył akwarium chcąc dowiedzieć się, czy jego gupiki będą miały pieskie życie.
    Wśród tych zoologicznych ciekawostek warto wspomnieć o pośle z naszego zapupia, Danielu Pawłowcu z LPR. Ów młody człowiek (rocznik 78) zażądał w interpelacji do szefa MSWiA Dorna kamasza Ludwika, by wzmiankowany ścigał obywateli noszących koszulki z podobizną Guevary i Lenina. Pawłowiec uważa, że w Polsce odradza się, nie uwierzycie, komunizm, bo widział już parę takich koszulek na mieście. Nie mówiąc o wąsatych z brodami! Teraz młodzian z Ligi powinien zażądać rozstrzelania Piotra Lisiewicza, prawicowego zadymiarza i szefa działu "Gazety Polskiej", który kontestuje wodza rewolucji bolszewickiej nazywając siebie właśnie Władimirem Iliczem Leninem. Został nawet oskarżony przez policję o wprowadzanie organów w błąd, ale sąd go uniewinnił.
    Co można jeszcze na tym świecie wymyślić i dokąd to wszystko zmierza? - zastanawiałem się bez sensu. Aż doszedłem do wniosku, że najlepiej uprosić prezydenckiego kota Rudolfa, by pojechał ze mną do tajwańskiego wróża.
    I nie wracał. Też ze mną.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo