Niepotrzebny zgon

    Marietta Chojnacka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Podczas podpisania aktu sprzedaży mienia po "Pow-Medice" starosta sępoleński nie krył, że upadłość nie była konieczna.
         Załoga na nie
         
    Stało się jednak inaczej. Prezesa "Pow-Mediki" Jacka Świątkiewicza oskarżano o najgorsze przewinienia w Szpitalu Powiatowym w Więcborku. Spotkania udziałowców spółki z załogą szpitala w sprawie odroczenia żądań płacowych nic nie dały.
         Duzi wierzyciele godzili się o układ, ale po fiasku negocjacji z pracownikami ogłoszono upadłość. W tym samym czasie powołano "Novum-Med" do prowadzenia lecznicy. Jedynym właścicielem spółki jest powiat.
         To ta ustawa 203
         
    Spółkę wykończyła słynna ustawa 203. Pielęgniarki domagały się swego, komornik zajmował konta na wypłatę zaległej podwyżki dla sióstr. Po podliczeniu dług "Pow-Mediki" wyniósł 1,9 mln zł.
         Po półtora roku postępowania upadłościowego wyposażenie szpitala kupił w tym miesiącu powiat za 510 tys. zł, z czego 120 tys. zł to 73 proc. udziałów w sępoleńskiej spółce "Doktór" i 95 tys. zł wydzielone jako sporne mienie, czyli należność za sprzęt, który powiat uznaje za swój.
         Czysty Świątkiewicz
         
    Sąd oczyścił Świątkiewicza z zarzutu niegospodarności.
         - "Pow-Medica" nie musiał upaść - zapewnia starosta Stanisław Drozdowski. - Dług "Pow-Mediki" to wyłącznie należności z tytuły ustawy 203. To suma, którą powinien pokryć skarb państwa.
         
    Choć syndyk sprzedał mienie "Pow-Mediki", nie opuszcza jeszcze Więcborka. - Musi zaspokoić roszczenia wierzycieli - przypomina Drozdowski. - Syndyk walczy z ministrem skarbu o zwrot pieniędzy wypłaconych z tytułu ustawy 203.
         

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo