Podali sobie ręce

    Anna Maria Zdrenka

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Komendant powiatowy PSP Włodzimierz Dębicki przeprosił strażaków OSP Kęsowo za swoje słowa wypowiedziane po wrześniowym pożarze stodoły. Strażacy przeprosiny przyjęli.
         - Bardzo serdecznie was przepraszam za wszystko, co was dotknęło - powiedział Dębicki podczas spotkania ze strażakami i w obecności przedstawicieli Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu. Następnie podał rękę wszystkim ochotnikom.
         Żądali przeprosin
         
    Właśnie przeprosin domagali się strażacy z Kęsowa, którzy złożyli skargę do komendy wojewódzkiej na komendanta Dębickiego.
    Uraziły ich słowa Dębickiego powiedziane na odprawie komendantów OSP, że podczas gaszenia pożaru popełnili błędy taktyczne, przez co spaliła się farba na wozie gaśniczym. Mieli za złe, ze Dębicki zarzucił im, że byli wtedy pijani.
         Tymczasem zespół kontrolny komendy wojewódzkiej nie ma zastrzeżeń do sposobu przeprowadzenia akcji. Za właściwą uznał decyzję dowódcy OSP o ustawieniu samochodu przed domem i użyciu w jego obronie strumienia wody z dwóch działek na dachu samochodu. Zespół zalecił, żeby komenda powiatowa przestrzegała procedur przejmowania kierownictwa akcji, a ochotnicy z jednostki w Kęsowie, będącej w krajowym systemie ratowniczo-gaśniczego, uczestniczyli w szkoleniach.
         Studził emocje
         
    Zanim jednak nastąpiły przeprosiny, chwilami było gorąco. - Tylko nas oczerniliście na forum powiatowym - zarzucił Dębickiemu komendant gminny OSP Bernard Theus. Prezes zarządu oddziału gminnego Jacek Giłka potwierdził, że słyszał słowa komendanta Dębickiego, że strażacy byli pijani. Na co komendant tłumaczył, że chodziło mu o to, że zachowywali się chaotycznie, jakby byli pijani. Doszło też do sporu o liczbę pożarów, do których jednostka wyjeżdżała. Są bowiem rozbieżności w dokumentacji OSP i komendy powiatowej.
         Emocje studził naczelnik wydziału organizacyjnego i nadzoru komendy wojewódzkiej PSP w Toruniu brygadier Ryszard Ułanowski. - Bardzo się cieszę, że się skwitowaliście - tak skomentował przeprosiny, którymi spotkanie się zakończyło.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Pomorska.pl poleca

    Wideo